głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika yezoo

  siostra  wszystko w porządku jest?   rzucił kumpel przyglądając mi się z wyraźną ironią i dezaprobatą.   owszem  w porządku. jakieś wątpliwości?   syknęłam. zaśmiał się głupio.   od kiedy napisałaś mi dziś po tych latach znowu jego imię  to zgadza się  tak.

definicjamiloscii dodano: 8 sierpnia 2012

- siostra, wszystko w porządku jest? - rzucił kumpel przyglądając mi się z wyraźną ironią i dezaprobatą. - owszem, w porządku. jakieś wątpliwości? - syknęłam. zaśmiał się głupio. - od kiedy napisałaś mi dziś po tych latach znowu jego imię, to zgadza się, tak.

czasami warto przecierpieć. popłakać  zedrzeć świeżo malowany tynk  zniszczyć do nicości swoje płuca od nikotynowego dymu. czas to nauczyciel. ból to korepetytor. a wynagrodzenie tej  czasem długotrwałej nauki  udowadnia  że warto. warto nawet tynku w najbardziej ulubionym kolorze.

abstracion dodano: 8 sierpnia 2012

czasami warto przecierpieć. popłakać, zedrzeć świeżo malowany tynk, zniszczyć do nicości swoje płuca od nikotynowego dymu. czas to nauczyciel. ból to korepetytor. a wynagrodzenie tej, czasem długotrwałej nauki, udowadnia, że warto. warto nawet tynku w najbardziej ulubionym kolorze.

nie ważne  że upadniesz. czasami sam fakt  że próbujesz sprawia Cię zwycięzcą.

abstracion dodano: 8 sierpnia 2012

nie ważne, że upadniesz. czasami sam fakt, że próbujesz sprawia Cię zwycięzcą.

nie licz na to  że będę siedzieć w poczekalni na jednym z plastikowych krzeseł i czekać  aż uchybienie otworzysz drzwi wołając mnie do środka  mówiąc że przyszła kolej na mnie i na moją dawkę szczęścia przez chwilę  aż czekająca za mną za bardzo zacznie się niecierpliwić i drapać po drzwiach jak to ja miałam jeszcze niedawno w swoim zwyczaju.

abstracion dodano: 8 sierpnia 2012

nie licz na to, że będę siedzieć w poczekalni na jednym z plastikowych krzeseł i czekać, aż uchybienie otworzysz drzwi wołając mnie do środka, mówiąc że przyszła kolej na mnie i na moją dawkę szczęścia przez chwilę, aż czekająca za mną za bardzo zacznie się niecierpliwić i drapać po drzwiach jak to ja miałam jeszcze niedawno w swoim zwyczaju.

Kochałeś kiedyś tak mocno  że aż odczuwałeś fizyczny ból? Ścisk w brzuchu  mdłości i zawroty głowy. Bezsenność i ciągłe zmęczenie? No powiedz  czułeś kiedyś coś tak intensywnego że wydawało Ci się  że z tą miłością ze wszystkim sobie poradzisz? A najgorsze jest to  że miłość odejdzie  a ból pozostanie. Twoje serce pęknie na małe kawałki  a one na jeszcze mniejsze. Wszystko się zmieni  wszystko  rozumiesz? Nigdy nie będzie już tak samo. Nie wiem czy może być lepiej czy gorzej  ale na pewno będzie inaczej. esperer

esperer dodano: 7 sierpnia 2012

Kochałeś kiedyś tak mocno, że aż odczuwałeś fizyczny ból? Ścisk w brzuchu, mdłości i zawroty głowy. Bezsenność i ciągłe zmęczenie? No powiedz, czułeś kiedyś coś tak intensywnego,że wydawało Ci się, że z tą miłością ze wszystkim sobie poradzisz? A najgorsze jest to, że miłość odejdzie, a ból pozostanie. Twoje serce pęknie na małe kawałki, a one na jeszcze mniejsze. Wszystko się zmieni, wszystko, rozumiesz? Nigdy nie będzie już tak samo. Nie wiem czy może być lepiej czy gorzej, ale na pewno będzie inaczej./esperer

Cześć nieznajomy  to takie dziwne  że kiedyś znałam Twoje imię. Widziałam Cię wcześniej  wiesz? Widziałam z bardzo bliska  dotykałam Twojej duszy  pamiętasz? Jak mnie nazwałeś? Nieważne  dobra  nie było pytania. Myślałam że kiedy znowu na Ciebie trafię  wszystko sobie poukładam  zakończę to wszystko definitywnie. Nie patrz tak na mnie  widzisz mnie nie pierwszy raz! Nieznajomy... Kiedyś byłeś moją miłością. esperer

esperer dodano: 7 sierpnia 2012

Cześć nieznajomy, to takie dziwne, że kiedyś znałam Twoje imię. Widziałam Cię wcześniej, wiesz? Widziałam z bardzo bliska, dotykałam Twojej duszy, pamiętasz? Jak mnie nazwałeś? Nieważne, dobra, nie było pytania. Myślałam,że kiedy znowu na Ciebie trafię, wszystko sobie poukładam, zakończę to wszystko definitywnie. Nie patrz tak na mnie, widzisz mnie nie pierwszy raz! Nieznajomy... Kiedyś byłeś moją miłością./esperer

Dzień wstaję  ty jakoś nie możesz. esperer

esperer dodano: 7 sierpnia 2012

Dzień wstaję, ty jakoś nie możesz./esperer

Kochałam Cię tak bardzo  że nie chcę zapomnieć  nawet jeśli ma wiązać się to z bólem. esperer

esperer dodano: 7 sierpnia 2012

Kochałam Cię tak bardzo, że nie chcę zapomnieć, nawet jeśli ma wiązać się to z bólem./esperer

Bo nagle stałeś się sensem wszystkiego i nie wiem jak to zrobiłeś  ale postanowiłam Ci zaufać pomimo pękającego serca. esperer

esperer dodano: 7 sierpnia 2012

Bo nagle stałeś się sensem wszystkiego i nie wiem jak to zrobiłeś, ale postanowiłam Ci zaufać,pomimo pękającego serca./esperer

Uwierz mi  że gdy szłam na tą imprezę nie spodziewałam się  że spotkam tam kogoś takiego jak Ty. Kolesia który będzie umiał sprawić  że czuję się bezpieczna  kochana i potrzebna. Kolesia który wybijał się ponad tych tandetnych imprezowych chłopców w spoconych podkoszulkach  nastawionych tylko na pusty seks. esperer

esperer dodano: 7 sierpnia 2012

Uwierz mi, że gdy szłam na tą imprezę nie spodziewałam się, że spotkam tam kogoś takiego jak Ty. Kolesia,który będzie umiał sprawić, że czuję się bezpieczna, kochana i potrzebna. Kolesia,który wybijał się ponad tych tandetnych imprezowych chłopców w spoconych podkoszulkach, nastawionych tylko na pusty seks./esperer

Lubię Cię  trochę bardzo  wiesz? esperer

esperer dodano: 7 sierpnia 2012

Lubię Cię, trochę bardzo, wiesz?/esperer

całuję te usta  bo mam taką zachciankę. bo taki pomysł akurat wpadł mi do głowy  a przy złączeniu się warg czuję  że odnalazł aprobację. po tygodniu możemy o sobie zapomnieć   ale teraz jest  podwyższa mi ciśnienie  koloryzuje miejsce  rzeczywistość. serce łomocze bo mu się podoba. zaangażowanie zamiotło pod dywan swoich małych parametrów. wreszcie zrozumiało  że uczucia chuj dają. przyjemność w postaci ciepłego oddechu na brodzie  oddechu który niewątpliwie otula moją twarz pierwszy i ostatni raz.

definicjamiloscii dodano: 7 sierpnia 2012

całuję te usta, bo mam taką zachciankę. bo taki pomysł akurat wpadł mi do głowy, a przy złączeniu się warg czuję, że odnalazł aprobację. po tygodniu możemy o sobie zapomnieć - ale teraz jest, podwyższa mi ciśnienie, koloryzuje miejsce, rzeczywistość. serce łomocze bo mu się podoba. zaangażowanie zamiotło pod dywan swoich małych parametrów. wreszcie zrozumiało, że uczucia chuj dają. przyjemność w postaci ciepłego oddechu na brodzie, oddechu który niewątpliwie otula moją twarz pierwszy i ostatni raz.

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć