 |
|
I wiesz co? Mimo całego bólu, który mi zadałeś, życzę Ci szczęścia.
|
|
 |
|
Tak ciężko wybrać pomiędzy miłością a nienawiścią.
|
|
 |
|
Gdybyś tylko chciał, wszystko bym Ci wybaczyła.
|
|
 |
|
I naprawdę pasuje Ci być ze mną jak pomiędzy nikim a wszystkim?
|
|
 |
|
Mówiłeś, że jestem dla Ciebie ważna. Szkoda, że zapomniałeś dodać, że dzielisz ludzi na "ważnych" i "ważniejszych".
|
|
 |
|
Żyję po to aby umrzeć. Umrę po to, by narodzić się na nowo. / slonbogiem
|
|
 |
|
Po co były te czułe słówka, pocałunki i wyznania? Pozdro, i tak jesteś skurwielem. / slonbogiem
|
|
 |
|
Usiądź. Opowiem Ci jak bardzo Cię zranię, w którym miejscu wbiję nóż i gdzie najbardziej zaboli. Usiądź. Pokażę Ci jak długo potrafisz umierać, jak głośno potrafisz krzyczeć, opętany bólem płakać. Usiądź! Otworzę Ci bramy do piekła raju.
|
|
 |
|
"Oceniaj mnie dopiero wtedy, gdy mnie poznasz. A więc nie oceniaj mnie nigdy!"
|
|
 |
|
W mojej dłoni ujrzyj bezpieczny dom i schowaj w nim swą dłoń, a wraz z nią wszystkie plany i marzenia kreowane gdzieś nocą w świetle gwiazd. Dogońmy Słońce i zabierzmy mu ciepło na chłodne dni dla naszych relacji. Doskoczmy do chmur i przegońmy je by nie powodowały deszczu na policzkach i złych burz naszych serc. Złapmy Księżyc i wypełnijmy go naszą miłością by, gdy będziemy osobno, patrząc w ciemne sklepienie czuć serce przy sercu. Tańczmy wraz z wirującą ziemią nad chodnikiem unosząc się zapachem szczęścia. Bądźmy całością nie częścią, bo tylko razem jesteśmy kompletnym projektem Boga.
|
|
 |
|
Wszystko wokół sprawia, że tracimy tę miłość. / slonbogiem
|
|
 |
|
Zdecydowałeś się odejść, to odejdź. Nie przeciągaj tego.
|
|
|
|