 |
|
"Jeśli dojdziesz do ładu z własnym wnętrzem, wówczas to, co zewnętrzne, samo się ułoży. Rzeczywistość pierwotna tkwi wewnątrz, a zewnętrzna jest wobec niej wtórna."
|
|
 |
|
Jesteśmy tak bezsilni czując tyle siły której nie potrafimy zmienić w kojące słowa.
|
|
 |
|
Przykre, gdy ktoś znika z Twoich oczu nie gasząc swojego światła w Twoim sercu.
|
|
 |
|
Znikasz z oczu nigdy z myśli.
|
|
 |
|
Wyrazistość niektórych wspomnień zaczyna plątać codzienność.
|
|
 |
|
Ciężko zdefiniować szczęście jeszcze ciężej mieć je przy sobie.
|
|
 |
|
Za dużo na obojętność, za mało na rozpacz...
Te słowa między nami, które mogły po brzegi wypełnione być znaczeniem, kurczą się jak balonik tracący powietrze.
Powtórzone po raz pięćdziesiąty ''tęsknie za tobą'' nie znaczy więcej niż ''serdeczne pozdrowienia znad morza...''
|
|
 |
|
Co było, nie zniknie, nie przeminie z wiatrem
Zakotwiczyło w sercu, stało się teatrem,
teatrem wspomnień , których nie da się zapomnieć...
|
|
 |
|
I nie ma go, a przecież jest mi potrzebny. Nie ma go, kiedy mi źle i smutno. Powinien być, przytulić mnie i powiedzieć chociaż to banalne "wszystko będzie dobrze", mimo, że to niczego nie naprawi, nikomu nie zwróci życia. Powinien być, bo dzisiaj umieram bardziej niż wczoraj, bo dzisiaj jest smutniej. Jego nie ma i to sprawia, że jestem coraz dalej. Oddalam się, bo każde cierpienie odcina mnie od ludzi. Każde cierpienie, które przeszłam samotnie pokazuję, że mogę radzić sobie sama i on nie jest koniecznością, a jedynie wyborem./esperer
|
|
 |
|
miałeś mnie wspierać i prowadzić w nieznane za rękę, miałeś dawać szczęście i pomagać mi się podnieść, kiedy zaczynam upadać, a tak naprawdę to tylko i wyłącznie Ty sprawiasz, że upadam, ciągniesz mnie za sobą na dno, raniąc przy tym nasze serca. / samowystarczalna
|
|
 |
|
"Oj, musimy oddychać, jeśli przestaniemy oddychać, to już nie pożyjemy, a przecież chcemy sobie jeszcze trochę pożyć, mimo wszystko, prawda?"
|
|
 |
|
a co zdobyte ,nigdy nie będzie szczytem.
|
|
|
|