 |
|
czy objawem dojrzałości jest dzień osiemnastych urodzin, dowód, czy zdanie matury? nie, absolutnie. dojrzałość, to zrozumienie , że jesteś odpowiedzialna za każdy swój czyn, za każdy popełniony błąd, i za każdą emocję. to świadomość , że owszem , można czynić i zło, i dobro, ale karma zawsze wraca. to umiejętność kochania, i oddania za drugą osobę życia. to wieczna walka o utrzymanie się na powierzchni, i radzenie sobie z życiem, mimo wszystko. / veriolla
|
|
 |
|
kocham go. i właśnie dlatego pragnę jego szczęścia. i nawet jeśli jego szczęściem nie będę nigdy ja, to i tak zawsze będę chciała dla niego jak najlepiej. bo tak ja widzę miłość.
|
|
 |
|
codziennie budzę się z nadzieją, że ostatni miesiąc był tylko koszmarem sennym. że zaraz odczytam sms'a od niego o treści 'dzień dobry kochanie, jak się spało?', że uśmiechnę się, odpiszę, że wszystko jest okej. że z uśmiechem na ustach wstanę i będę czekać aż przyjedzie i jak co dzień powita mnie słodkim całusem. że będzie to kolejny idealny dzień z mojego życia. idealny, bo spędzony z nim.
|
|
 |
|
wiem, chciałam już odpuścić. ale gdy tylko go zobaczyłam wróciły wspomnienia. wróciły piękne chwile i siła uczucia, które nas łączyło. wróciło te mocne postanowienie, że nie ważne co się stanie i jak bardzo ma mnie to boleć to będę o niego walczyć, bo wiem, że warto.
|
|
 |
|
ta miłość jest dla mnie trudna. zbyt trudna.
|
|
 |
|
leżę na łóżku w stanie totalnego nieogarnięcia ze słuchawkami na uszach i mokrymi od łez policzkami. nasze wspólne piosenki przywołują te wszystkie bolesne wspomnienia, a ja płaczę bo pragnę byś wrócił. pragnę byś położył się obok mnie, otarł moje łzy, złapał za rękę i szepnął do ucha, że to był błąd i już nigdy mnie nie zostawisz.
|
|
 |
|
jedyne czego pragnęła, to odwzajemnienia jej uczuć. czy to naprawdę tak wiele?
|
|
 |
|
tylko w jego objęciach czułam się tak niesamowicie szczęśliwa. to było niczym najcudowniejszy sen i jak każdy sen zbyt szybko się skończyło.
|
|
 |
|
czułam, że przez chwilę mam wszystko czego potrzebuję, czułam, że jestem cholernie szczęśliwa i czułam się tak właśnie dzięki Tobie. To Ty dawałeś mi to szczęście.
|
|
 |
|
To nie tak, że miała na niego wyjebane, bo z dnia na dzień, z godziny na godzinę, z minuty na minutę stawał się coraz bardziej ważny. Na jego widok serce dostawało ADHD a oczy świeciły się jak dwa małe płomyczki. Usta układały się w niekontrolowany uśmiech, ciało otulało jego spojrzeniem, perfumy przesiąkały w ubrania a nieziemskie tęczówki długo nie dawały spokoju. W uszach dźwięczało jego krótkie, ale jakże cudowne "siama" a rozum toczył zawzięte walki z sercem. Lecz on w końcu i tak zajął pierwsze miejsce na szczycie jej uzależnień./ ciamciaa ♥
|
|
|
|