 |
|
Poryta już psycha, pech i zaszkodziło komuś. Nie styka, oddychasz, przychodzisz po więcej znowu.
|
|
 |
|
Podejdź tylko i jak zawsze przytul się, o nic nie pytaj!
|
|
 |
|
Lecz tęsknię już tak bardzo, że nie mogę spać nie mogę jeść. Marzeniem moim twarz zobaczyć twoją jest.
|
|
 |
|
Odpalam papierosa zupełnie niepotrzebnie, wypuszczam z dymem myśli obojętnie. Idzie wiatr zmian, znowu robi się wietrznie. Nie tęsknie za tym co było, myślę co będzie!
|
|
 |
|
Znowu jestem zmęczony prowadzi mnie cień,
Ciężkie oczy mimo że dopiero przyszedł zmierzch,
|
|
 |
|
to co uniesie się w powietrze - kiedyś spadnie.
|
|
 |
|
Nikt i nic nigdy nie zmieni tego jak jest.
Wiesz? nic, nikt nie przewinie czasu wstecz.
|
|
 |
|
Choć dzisiaj nic na pewno, otwieram okno, oczy zamyka senność. Smutek z dymem wylewam z płuca na zewnątrz.
|
|
 |
|
Pomyśl o wczoraj, dziś, jutro może nie być nic.
I niech twoje serce pęka jeśli nie pamiętasz ich.
|
|
 |
|
Za mało odwagi by czasem wprost coś powiedzieć,
ale ambicja brała górę by zostawić to dla siebie.
|
|
 |
|
chodźmy na spacer, mimo burzy,mimo dużego wiatru.mimo wszystko,proszę./disparais
|
|
 |
|
chcę gasic sobą, Twoje wszystkie złe emocje [♥].
|
|
|
|