 |
|
Niunie wchodzą i wychodzą bez śniadania,
Tu rano mnie napierdala bania, znów było sypane tu, ta
|
|
 |
|
Jestem wyczerpany nie zmęczony, ale piję ostro, ta,
Bo telefon dzwoni non stop,
|
|
 |
|
Spojrzenia ludzi nieraz męczą mnie,
I bywa, że czuję się nieswojo w tym mieście,
Ale i tak nie żałuję, Ty wiesz dlaczego, Ty wiesz dlaczego
|
|
 |
|
Ty masz prawo, by na co dzień znieczulać się trawą
Ja palę tylko kiedy gram, bo to maja faza, ta
|
|
 |
|
Daj majka na scenę, nim wszystko zamienię w pył, bo
to, że rucham, jem, pije to mi styka,
ale to po co tu żyję to muzyka, ta
|
|
 |
|
Spotkasz mnie w klubie, na mieście to wiesz,
Będziesz chciała, ja zechcę Cię mieć,
To nie łudź się, że to miłość, przecież wiesz, że to sex,
|
|
 |
|
Daj mi, paczkę Marlboro Light, parę litrów wody daj
Kawę, kompa, studyjne monitory najs,
|
|
 |
|
Dzisiaj napisał do mnię, nie mógł o mnie zapomnieć,
ogolę nogi, upiorę kołdrę.
|
|
 |
|
Pizdy robią sobie zdjęcia, jak mają browar w rękach. Wrzucają je na Fejsa, zrzucają się na Redds’a.
|
|
 |
|
Dziś nie zamierzam kochać, konstruować flirtu, bez gadek na pokaz, towarzyskich szyfrów
|
|
 |
|
gdyby nie to że moje istnienie to moja prywatna sprawa
bo teraz pieniądz
jest w cenie, sumienie to jakiś kawał,
|
|
 |
|
popłakać się czy śmiać, nic nie pomoże,
|
|
|
|