 |
|
Jestem zły, bo ciągle szukam tu czegoś
I nie znajduje tu tego, bo nie wiem co to takiego
I jestem zły na ten moment, i to nie koniec,
bo trochę minie zanim ochłonę.
|
|
 |
|
Jestem zły, że nic nie spada mi z nieba.
I tyle starać się trzeba, żeby o jutro się nie bać.
|
|
 |
|
Jestem zły, że czasem za dużo palę.
|
|
 |
|
Jestem zły, bo czasem popełniam błędy.
I często nie wiem którędy, i tak marnuję weekendy.
|
|
 |
|
nie chcę zakładać, planować, dzień gonić. możesz nie gadać, nie pisać, nie dzwonić.
|
|
 |
|
to nie moje pokolenie, wolę spacer i kino. i wiem, to nie jest w cenie, i wiem to nie jest w modzie. ale już tego nie zmienię, wolę kogoś na co dzień.
|
|
 |
|
możesz nie pytać mnie o nic, możesz nie pisać, nie dzwonić, ja mam wszystkiego do woli.
|
|
 |
|
wszystko się zmieniło, serce bije wolniej. i ciągle myślę co by było, czy byłoby cokolwiek? i czy to była miłość? jak byłoby dalej? czy to się zdarzyło, czy nie było tego wcale?
|
|
 |
|
tamten ty, tamci my, nigdy tak już nie będzie.
|
|
 |
|
a gdyby ktoś mnie zmienił, gdyby odmienił los, może bym to docenił, a może miałbym dość.
|
|
 |
|
milczenie jest złotem, więc po prostu milcz!
|
|
 |
|
To boli, nie mówię, że nie.
Ale ból można znieść, można przyzwyczaić się,
wiesz można tez rozdrapywać rany.
Obijając się o cztery ściany,
24 godziny na dobę być jak pijany.
|
|
|
|