 |
|
Jutro okłamiemy się ostatni raz i koniec.
|
|
 |
|
Ty nosisz pod paznokciami coś więcej niż strzępki ekstaz
Zdrapane z moich pleców, gdy ci brak powietrza,
|
|
 |
|
Więc nie mów, że mnie kochasz na zawsze i zaśnij,
Jutro okłamiesz mnie po raz ostatni.
|
|
 |
|
Ołów łamie czaszkę, poczuj krew i klękaj,
Pamiętasz? Razem na zawsze, razem do piekła.
|
|
 |
|
Życie potrafi ranić, jak ludzie którym ufamy.
Mimo, że obiecywali, że zawsze już będą z nami.
Nie ma co się żalić, ani kogokolwiek ganić.
Trzeba iść wciąż drogą, choć stopy zaczęły krwawić.
|
|
 |
|
Bliżej słońca, ideału wierny sługa.
Chodzę z głową w chmurach.. Tak! I wierzę w cuda.
|
|
 |
|
Wolę snuć się po mieście, niż plany na przyszłość.
Bez celu, w nieznane, słuchając snów i serca.
|
|
 |
|
Myśli jak ludzie wokół, ciągle się spieszą.
Niepokój, promienie, piję podwójne espresso.
|
|
 |
|
Przeszłość skasowałem pewnej nocy, tak po prostu.
Zostało po niej kilka oczywistych wniosków.
|
|
 |
|
Robię krok w tył, by zrobić dwa do przodu.
|
|
|
|