 |
|
powinnam już iść spać, bo mi się w głowie pierdoli od przemyśleń
|
|
 |
|
"I can promise you (..) The world will never ever be the same"
|
|
 |
|
Doceń to, że Cię kocham i nie spierdol tego co jest między nami. [wezogarnijsie]
|
|
 |
|
Idę przed siebie dotąd nie znaną mi drogą, nie wiem gdzie, po co i nie wiem dla kogo. [chyba Pih]
|
|
 |
|
Coś się zjebało. [wezogarnijsie]
|
|
 |
|
Potrafię się dostosować do każdego towarzystwa. Ale to nie znaczy, że w każdym jestem szczęśliwa.
|
|
 |
|
JUTRO NAM BĘDZIE WSTYD, TERAZ TAŃCZ! NIE MÓW NIC. / video, idealnie pasuje♥
|
|
 |
|
naprawde pijanym się jest wtedy, kiedy leżąc, trzeba się czegoś trzymać, żeby się nie przewrócić /mistrzowie.org
|
|
 |
|
lubiłam w nim tą nieprzewidywalność, tą tajemniczość. potrafił mnie zaskakiwać, jak nikt inny. często właśnie dumałam dobrych kilkanaście minut nad jego wypowiedziami, by odczytać ich podtekst, tudzież przesłanie lub jakikolwiek sens. dziwiło mnie to, że był taki inteligentny, tak bystry, mądry, a w dodatku tak zabójczo przystojny. tyle mnie nauczył. tyle wartości wniósł w moje życie. pokaz jaką radość można czerpać z błahych rzeczy. jego poczucie humoru było zaraźliwe, a ja zawsze byłam mało odporna na tego typu rodzaj choroby. wielbiłam w nim praktycznie wszystko i z ręką na sercu mogę przyznać, że był jedynym chłopakiem, po którym nie umiem się pozbierać.
|
|
 |
|
Gdzie byłeś
Kiedy wszystko sie waliło
Wszystkie moje dni
Spędzone przy telefonie
Który nigdy nie zadzwonił
I wszystkim czego potrzebowałem była tylko rozmowa
Która nigdy nie nadeszła.
|
|
 |
|
wywrócił moje życie do góry nogami w miesiąc.
potem zniknął, tak nagle, bez uprzedzenia, bez wyjaśnienia. zapominałam. uporządkowałam swoje sprawy na nowo. ogarnęłam ten burdel, który mi narobił w głowie. zaczęłam się uczyć, spotykać ze znajomymi, wreszcie cieszyłam się sobą.
po dwóch miesiącach się odezwał.
powiedział, że tęskni. i że często się zastanawia "jak mogliśmy to spieprzyć"
|
|
 |
|
kiedyś to wszystko wydawało się takie inne niż dziś, a dziś wydaje się inne niż wszystko.
nie mam już tyle sił by walczyć za nas dwoje, usiłuje pomóc sam
sobie deprawując siebie na złą drogę
|
|
|
|