 |
|
tak, duśmy w sobie uczucia, perfekcyjny pomysł
|
|
 |
|
jak pasażer pędzący w autobusie przed siebie dalej jechać muszę, jak kukiełka w teatrze lalek, przedstawienie musi trwać dalej
|
|
 |
|
gdzieś w kącie bez rozgłosu, pokorny wobec losu
|
|
 |
|
boję się tego, że będę zwykłym szarym człowiekiem. tego, że nie spotkam osoby, która uczyni moje życie wyjątkowym. także tego, że nie będę w stanie dawać radości osobom, które kocham. boję się życia... ale najbardziej boję się tego, że nigdy nie zrozumiesz, co chcę Ci powiedzieć, że kocham Cię odkąd Cię poznałam, bo jest to dla mnie za trudne.
|
|
 |
|
mogę wymyślić tysiąc powodów, dla których nie wierzę w Ciebie
|
|
 |
|
Przynajmniej raz na jakiś czas możemy być bezbronne wobec świata .
|
|
 |
|
Może zostawienie tego będzie tak samo odważne, jak rozpoczęcie. Może nie musi być wcale wielkiego końca, krachu, kulminacji, jakiejś niesamowitej dramaturgii. Może, nie może, na pewno zrobiliśmy wszystko, co już mogliśmy zrobić. Wyczerpaliśmy zasoby fajności. Może po prostu stąd spieprzmy, co, zostawmy to takie, jakie jest, niech rozwala się bez nas, niech popadnie w erozję? Nie musimy tego podtrzymywać. Możemy sobie po prostu gdzieś iść
|
|
 |
|
Słowa nie oddają tego ,ile waży strata.
|
|
 |
|
- wiesz co by się stało , gdyby włożyć Twój mózg do łebka od szpilki ?
- co?
-grzechotka
|
|
 |
|
Niby wszyscy razem a każdy osobno , gubi swoją wolność skazany na samotność .
|
|
 |
|
Ten sam wiatr śmierci wieje nam w czterech stronach świata.
|
|
|
|