 |
Tu miłość trzyma się na ślinę, a szczęście o włos
|
|
 |
Ten chłód jest nie do opisania, czy czujesz to co ja?
|
|
 |
Nie przejmuj się, każdy nawet najgorszy dzień ma swój kres
|
|
 |
W środku pusta, tak wiem, ukaraj mnie, bezwzględnie
|
|
 |
do krwi, ścieraj ze mnie grzech
|
|
 |
nic nie zmieniać, tak jak jest, jest dobrze
|
|
 |
Siadaj koło mnie, to dla Ciebie jest ławka, posłuchaj jak pięknie o miłości gada, ten który miłości nigdy nie zaznał.
|
|
 |
Ta cisza to za dużo dla mego serca, moje serce nie może dłużej tak stać.
|
|
 |
Nie jestem tą która powinna tu być, czy mnie rozumiesz?
|
|
 |
Wiem, zrobiłam tych parę głupstw, ale parę głupstw powinno być wybaczone
|
|
 |
Niewinnym kłamstwem wycierać krew.
|
|
 |
Nie będziem wracać, ani wybaczać, ni w samotności upijać się!
|
|
|
|