 |
|
a teraz się zastanawiam czy to, że nazywam Cię swoim kotem nie ma u mnie podłoża u tego, że w dzieciństwie zdechł mi mój ukochany kociak. zapełniasz nim tyko moją pustkę, nic więcej. nawet mruczycie podobnie.
|
|
 |
|
WIOSNA SZMATO, DAWAJ LATO ! / cooookies.
|
|
 |
|
, PYSKOWANIE - mówienie prawdy , której dorośli nie chcą słyszeć . / nie pamiętam.
|
|
 |
|
- co robisz? - największy błąd w swoim życiu . odpisuję Ci.
|
|
 |
|
- O ja pierdolę! Koleś albo masz takie blizny na ryju, albo źle spałeś! - Ofa me uehała!/ hahahahahahahahha
|
|
 |
|
To takie zajebiste, że łożesz kurwa men!
|
|
 |
|
- Cholera nie gadaj do mnie jak oglądam bajkę! Właśnie Fred mówi Barney'owi o swojej nowej kosiarce!/ HAHAHAHA
|
|
 |
|
-Jak zaczyna się poród ? Są jakieś znaki zwiastujące?- zapytała.-Dziecko wystawia ręce i macha.- westchnął.- Aaa o dobrze, bo jakoś mokro mi się robi na krześle i brzuszek mnie boli.- odpowiedziała spokojnie.- O kurwa!- krzyknął i zaczął do niej biec po drodze pierdolnąwszy się w kant szafki.
- Co kurwa?- spytała,- Rodzisz mi dziecko!- zaczął krzyczeć.- No ale jeszcze nie macha...- skrzywiła się.
|
|
 |
|
związek można porównać to ekscytacji Twojej mamy, kiedy stawiasz pierwsze kroki. najpierw niesamowicie się z tego cieszy, emanuje z niej euforia natomiast później gaśnie, a Twoje chodzenie jest dla niej tylko prymitywną czynnością. z nami jest podobnie. początki były ekscytujące, dzisiaj nasza relacja jest tylko rutynową funkcją. a uczucie gaśnie jak płomyk zapachowej świeczki, której cynamonowy zapach doprowadza niemal do mdłości.
|
|
 |
|
Jeden głupi błąd, a skreślasz z listy tych zajebistych ludzi za których był byś gotów zrobić wszystko.
|
|
 |
|
Czasem za ''mam to gdzieś'' stoi głęboko w sercu.
|
|
 |
|
Moje serce jest zamknięte i nigdzie nie mogę znaleźć klucza.
|
|
|
|