 |
|
jedyne czego teraz chcę to spać. nie ważne czy po proszkach popitych tanim winem, czy ze zmęczenia po nieusilnym walczeniu ze samą sobą. chcę spać. kiedy śpię, nie jestem smutna. nie jestem wściekła. nie jestem samotna. w ogóle, nie jestem.
|
|
 |
|
Przepraszam .. że czasami coś spierdole , zrobi mi się przykro i będę potrzebowała pobyć trochę sama . Przepraszam że nie wszystko idzie zawsze tak jak powinno i że kiedy muszę wybrać nie potrafię . Moja duma przerastając racje powoduje że kłócę się z ludźmi na których mi zależy. I nie mogę Ci obiecać że już nigdy się na mnie nie zawiedziesz , że nigdy Cię nie wystawie i będę przy tobie , kiedy będziesz tego potrzebował . Nie zagwarantuje Ci że będziesz miał ze mną bezproblemowe życie, bez żadnych konfliktów. Bo jestem tylko człowiekiem który na każdym kroku swojego życia napotyka przeszkody i popełnia błędy , jeżeli potrafisz mi to wybaczyć i zrozumieć to znaczy że jesteś moim przyjacielem/facebook♥
|
|
 |
|
Bycie singlem jest zajebiste!
|
|
 |
|
flirtuj, rozkochaj mnie w sobie, bądź i kochaj, zdradź, przepraszaj, okłamuj, zostaw. a później nie daj o sobie zapomnieć, aż do samego końca. właśnie, wtedy naszą miłość będzie można uznać za prawdziwą, bez krzty plastiku. a ja będę mogła stwierdzić, że przeżyłam już wystarczająco wiele bo w końcu byłam zarówno kochana jak i porzucona.
|
|
 |
|
Jeśli powiem Ci wszystkie moje sekrety nigdy nie będziesz patrzył na mnie jak wcześniej.
|
|
 |
|
Jesteś w 90% powodem dla którego wstaję rano z łóżka.
|
|
 |
|
Kiedy zaczynam się uczyć gdzieś na świecie płacze panda, królik udaje tap madl, spada samolot i płonie ciężarówka z piwem.
|
|
 |
|
prawdziwy mężczyzna to nie ten, który poda Ci rękę, kiedy przewrócisz się, potykając o sznurówkę swoich trampek. prawdziwy mężczyzna to ten, który Ci je osobiście zawiąże, nie zważając na Twoje protesty, że nie trzeba bo skoro w szpilkach się nie zabiłaś to w trampkach tym bardziej Ci to nie grozi.
|
|
 |
|
- widzisz ten nóż? - spytała, wyciągając narzędzie trzymane w swojej dłoni ku niemu. nacięła delikatnie wnętrze swojej dłoni. stał jak wmurowany, nie wiedząc o co chodzi. - tak będzie płakać moje ciało z tęsknoty za twoim dotykiem. - wydukała, wskazując na sączące się kropelki krwi z jej dłoni. wybuchnęła spazmatycznym płaczem. - a tak będzie płakać moja dusza. - powiedziała. - przykro mi kochanie. chociażbyś nie wiem co zrobiła, to koniec. nie weźmiesz mnie na litość. - powiedział, biorąc do dłoni kurtkę. - zaczekaj! pokażę Ci jeszcze tylko jak będzie płakać moje serce! - krzyknęła. zatrzymał się, tuż przed drzwiami. gwałtownym ruchem, wbiła kuchenne ostrze w swoją klatkę piersiową. - właśnie tak. będzie cichutko łkało, zwijając się z bólu, tam wewnątrz. - powiedziała, osuwając się na ziemię.
|
|
 |
|
słucham głosu serca. podążam za nim jak małe cielaki za swoją matką, zaraz po urodzeniu. prosi mnie o przerwę. prosi o urlop od bicia. przecież nie jestem w stanie mu odmówić.
|
|
 |
|
a jak kiedyś spotkam tego kogoś, kto robi to coś z moim życiem to zabawię się w Hitlera.
|
|
|
|