 |
|
nie wiem co w tobie widziałam,twój egoizm czy to,że tak słodko leciałeś w chuja.
|
|
 |
|
facetowi trzeba wszystko tłumaczyć minimum 20 razy, po czym i tak Ci powie że masz okres i dlatego się drzesz.
|
|
 |
|
nie,nie zakochałam się.No dobra,może trochę,ale tak tyci,tyci,okej.
|
|
 |
|
I love you so much.It's killing me.
|
|
 |
|
wiem, że z czasem staję się dla Niego coraz mniej ważna, i stanę się po prostu nikim, kimś niewartym głębszych przemyśleń a tym bardziej jakiegokolwiek wspominania, chociaż przecież mieliśmy trwać, obiecywaliśmy być ponad tym, już na zawsze. | endoftime.
|
|
 |
|
pragnę co noc zasypiać ze smakiem jego warg tak przypadkiem pozostawionym na mych, a rano otwierając powieki widzieć uśmiech, ten najsłodszy i za razem najpiękniejszy, dedykowany tylko mi. | endoftime.
|
|
 |
|
chciałabym aby wiedział, że choć tak krótką, to jednak najcudowniejszą definicją mego szczęścia jest właśnie jego imię. | endoftime.
|
|
 |
|
przed prawdą nie uciekniesz, niezależnie jak byś biegł
|
|
 |
|
przeszłość miga jak migawka flesza.
|
|
 |
|
ta Twoja radość z życia to wrodzona, czy coś bierzesz?
|
|
 |
|
codzienne zadawanie sobie bólu staje się przyjemnością, krew na nadgarstkach a w oczach łzy, wspomnienia tamtych chwil nie pozwalają optymistycznie spojrzeć na własne życie. bierzesz kolejny buch, trzymając w sobie dym czujesz jakby płuca tak powoli kurczyły się, zabierając przy tym możliwość na oddech a wywołując coraz silniejszy ból. | endoftime.
|
|
|
|