 |
|
jak ktoś ma pecha to i w bananie pestkę znajdzie.
|
|
 |
|
kiedyś pójdę wpizdu, niby po dżemor.
|
|
 |
|
wyindywidualizowaliśmy się z rozentuzjazmowanego tłumu- powtórz.
|
|
 |
|
Bo to co warte posiadania nie jest łatwe do zdobycia.
|
|
 |
|
patrząc w Twoje oczy, boję się tego światła przenikającego przez nie, odbijającego się blasku gdzieś w źrenicach, uświadamiając mi, że z nią jesteś szczęśliwy, że teraz to dla niej bije Twe serce a w tych oczach, już nigdy więcej nie zobaczę swego odbicia. | endoftime.
|
|
 |
|
-Jakim jest pan typem mężczyzny? -Pani typem? -Potwierdzam.
|
|
 |
|
kto śpi, nie grzeszy, więc, miła osobo, nie będzie grzechu, gdy się prześpię z tobą.
|
|
 |
|
jutro podobnież jest dzień mówienia prawdy, choć nie wierzę w te powymyślane daty z doklejonymi świętami, to byłoby miło gdyby w końcu przypomniał sobie o mym istnieniu, i w końcu szczerze powiedział jak jest na serio, czy między nami nadal coś trwa, a może tego wszystkiego nigdy nie było, czy jestem już przeszłością zakopaną gdzieś na dnie serca czy wciąż liczę się ponad wszystko i wszystkich wokół. | endoftime.
|
|
 |
|
nawet nie wiesz jak bardzo chciałabym być teraz obok Ciebie, czuć Twój uśmiech na swych wargach, dłoń w dłoni, powolny oddech na mym kark, za każdym razem przyprawiający o dreszcze, i czuć jak trzymasz mnie przy sobie, tak cholernie mocno, jakbym była wszystkim czego potrzebujesz. | endoftime.
|
|
|
|