 |
|
nie jest mi żal, wiatr wieje mi w twarz, dumny ponad stan / BOK
|
|
 |
|
ceń się, a najlepiej bądź bezcenna
|
|
 |
|
oddam Ci wszystko, długów żadnych nie masz u mnie
|
|
 |
|
nie ma gorszego zła od pięknych słów, które kłamią
|
|
 |
|
nie ogrzejesz mnie. mimo że jestem gorąca, jestem cała z lodu
|
|
 |
|
ja tu się w tobie chyba zakochałem, a ty, ta mała, zgryźliwa, chuda dziewczynka, ledwie skrywasz pogardę
|
|
 |
|
I zabrałeś to w nową skrajność
Ale ty zawsze będziesz moim bohaterem
Nawet jeśli postradałeś zmysły
|
|
 |
|
Nawet anioły mają swoje nikczemne intrygi
|
|
 |
|
I nie wychodźmy za szybko z łóżka, otwórzmy tylko to okno i wystawmy twarze do słońca, mocno wciągając do płuc nikotynę.
|
|
 |
|
w nocy czas płynie inaczej
|
|
 |
|
Nienawidzę Cię za to,
że zostawiłeś mnie na pożarcie tym wszystkim ludziom,
którzy nie są Tobą.
|
|
 |
|
ja jestem obok, kłopoty won, bądź sobą
|
|
|
|