 |
|
Milcz, nie pytaj mnie o jutro, jutro, jak co dzień.
|
|
 |
|
Może przypadkiem gdzieś, kiedyś pogadamy.
Mam numer do Ciebie wpisany jako nieznany.
|
|
 |
|
bo nie wiem co kochałam bardziej świat, czy ciebie
|
|
 |
|
gdyby nie to wszystko to byłoby dobrze wiesz, a tak poza tym, to wcale nie jest ok, nie jest ok, cześć
|
|
 |
|
gdyby nie to, że już nie mamy tyle spięć, to zbiłabym termometr i wpierdoliła rtęć
|
|
 |
|
twoje oczy to już nie moje okno na świat
|
|
 |
|
mam pistolet dwa naboje i nas dwoje
|
|
 |
|
próbując złapać oddech powiem kocham cię ostatni raz już tobie
|
|
 |
|
wezmę oddech i przetne aortę tobie, bo wole żebyś nie istniał niż żył obok mnie
|
|
 |
|
gdyby nie ten ból, o którym nie mówiłam ci tu nigdy, wzięłabym nóż i sprawdziła jak szybko się goją blizny
|
|
 |
|
nie wystarczy słowo, by coś wiedzieć tu na pewno
|
|
 |
|
nie mówisz dobranoc i nie mogę przez to usnąć
|
|
|
|