 |
|
Wszyscy myślą , że jest dobrze .
I niech tak zostanie .
Nie lubię martwić ludzi .
Szczególnie tych na których mi zależy .
Przecież poradzę sobie sama .
Jakoś .
|
|
 |
|
Wychodzisz do ludzi, śmiejesz się , na chwile zapominasz o wszystkim .
Potem wracasz do domu i wszystko wraca , cała szara rzeczywistość .
|
|
 |
|
Pokłóciliśmy się. Krzyczałam, że to wszystko nie ma sensu, ta cała zabawa w bycie razem.
Mówiłeś, że damy radę , że przetrwamy wszystko.
Wtedy powiedziałam szeptem, cała zapłakana, że to tak, jakbym cię poprosiła o gadającego słonia
- nierealne i wybiegłam. Wieczorem, leżałam na kanapie, skacząc po kanałach.
Usłyszałam dzwonek do drzwi - pizza - pomyślała. - Wreszcie.
Podeszłam do drzwi i Cię zobaczyłam. Trzymałeś w ręku pluszowego słonia.
Nacisnąłeś na guzik i słoń zaczął nawijać.
- objeździłem każdy sklep w mieście, więc jak teraz sobie zażyczysz gadającego lemura to się zabije
- powiedziałeś, a ja uśmiechnęłam się, wciągając cię do środka
|
|
 |
|
nie znasz mnie tak naprawdę, ale nie martw się. wszystkiego dowiesz sie od ludzi, którzy nawet ze mną nie rozmawiali..
|
|
 |
|
Przykro jest patrzeć jak ludzie zmieniają się
pod wpływem innych i gubią to ciepło które kiedys emitowali .
|
|
 |
|
A któregoś dnia obudzisz się i powiesz 'Kurwa brakuje mi jej' zadzwonisz do mnie a ja Ci powiem 'Ch**j Ci w dupe'.
|
|
 |
|
- Co Ty sobie w ogóle wyobrażasz ?! - Ciebie pod prysznicem. ♥
|
|
 |
|
Boyfriend, girlfriend, friend . Jakoś dziwnie te wszystkie słowa kończą sie na end.
|
|
 |
|
Może i faceci są dziwni, ale nikt nie przytula tak, jak oni.
|
|
 |
|
facet - gada , czasem wkurwia , kocha , denerwuje , całuje , przytula, daje ci powód do uśmiechu. chcesz więcej ? ♥
|
|
 |
|
Dziewczyna zjawiła się w jej domu z czteropakiem ich ulubionego piwa żurawinowego i kilkoma paczkami chipsów. - Teraz mogę się roztyć. Już nie mam dla kogo o siebie dbać – powiedziała, widząc przerażone spojrzenie swojej przyjaciółki. - Wybrałam Dom woskowych ciał. Pasuje? – włożyła płytę do odtwarzacza i popatrzyła uważnie na szatynkę, która skinęła głową i uśmiechnęła się półgębkiem. – Muszę zobaczyć Michaela bez koszulki – zaśmiała się, siadając na kanapie obok przyjaciółki. – Od czego zaczynamy?
- Dawaj te drinki – powiedziała, usadawiając się wygodniej na sofie. Otworzyła dwie butelki z żurawinowymi drinkami i jedną z nich podała szatynce. – Za naszą przyjaźń i brak problemów z facetami!
|
|
 |
|
- Dlaczego uważasz, że to ta jedyna? - Ponieważ kłócimy się, jak stare małżeństwo, rozmawiamy, jak najlepsi przyjaciele, flirtujemy, jak kochankowie i dbamy o siebie, jak rodzeństwo – odpowiedział, nie mogąc przestać się uśmiechać. Na samą myśl o swojej dziewczynie, robiło mu się ciepło, a co dopiero, kiedy o niej mówił.
|
|
|
|