|
Kiedy byłam małą dziewczynką marzyłam o przystojnym chłopaku, który zakocha się we mnie od pierwszego wejrzenia. Później się zakochałam, ale swoich uczuć nie wypowiedziałam głośno. Nadal wierzyłam w miłość, taką jak z komedii romantycznych. Jeden, drugi, szósty i jedenasty chłopak, po których nie zostało nic uświadomiło mi jedno - zaniżam poprzeczkę. Jaki morał? Każda kobieta pragnie miłości.
|