 |
|
pocałunki, silne przygarnianie do piersi, czułe całusy w czoło, milion tak ważnych słów, gestów - wszystko to mogłabym upchać do worka momentów nieludzko cudownych i zatrzymujących niekiedy dech w piersiach. ten jeden aspekt traktuję jednak ponad - budzenie się z jego oddechem na czubku nosa, z nadgarstkiem na jego torsie przez który odczytuję bicie jego serca. dłonie, które drżąc, przemierzają po moim ciele, jakby zapamiętując każdy jego skrawek. wargi przy uchu i te słowa: 'lubię cię, wiesz? bardzo'.
|
|
 |
|
tam, gdzie Boga nie ma, świat w grzechu utonął. czas dorzucić do ognia, niech skurwysyny płoną.
|
|
 |
|
on robi w myślach jej zdjęcie, układa do snu wyblakły polaroid.
|
|
 |
|
to nie żadne fifirifi, tylko zniszczyłeś mi życie, bezuczuciowy skurwysynie. /rap_jest_jeden
|
|
 |
|
chce ci napisać, co u mnie słychać, ze tak mi ciężko bez ciebie oddychać.
|
|
 |
|
pijemy za błędy, więc twoje zdrowie skarbie.
|
|
 |
|
Kiedyś w łóżku liczba mnoga dziś tylko czteropak .
|
|
 |
|
kilometry problemów, sto powodów by odejść znalazłam jeden, dla którego chce żyć - mówię o Tobie.
|
|
 |
|
można się kochać i pieprzyć. można też pieprzyć że się kocha.
|
|
 |
|
najtrudniej było mi się opanować, gdy na pożegnanie całowałeś mnie w policzek.
|
|
 |
|
rozkurwia mnie, nie daję rady, słabnę. proszę Boże, zabierz mnie już stąd. dusze się tym życiem.
|
|
 |
|
w krzykach miasta, wrzasku ludzi, i hałasie codzienności, staram się usłyszeć twój szept. /rap_jest_jeden
|
|
|
|