 |
|
tak rzadko bywam romantykiem, wybacz - bliskość kojarzy mi się tu z zimnym chodnikiem i marzeniami, które giną gdzieś za rogiem na osiedlu, gdzie od dawna nikt nie rozmawiał z Bogiem wyniosłem wiele z dzieciństwa, to nauka, ale nigdy nie wiedziałem, czego sam w tym życiu szukam..
|
|
 |
|
zadaj sobie pytanie czy jesteś na tyle silny, by zmienić w sobie to co często rani innych..
|
|
 |
|
Jestem nikim, spoko. Lecz dla takich jak ty to i tak za wysoko.
|
|
 |
|
powietrze pachnie deszczem, jeszcze nie przeszły Ci dreszcze.. stoimy wtuleni w siebie Ty czule szepczesz.
|
|
 |
|
Moja ręka z Twoją ręką – już rozplecione palce, Choć czasu sporo zeszło to nadal dla mnie ważne.
|
|
 |
|
wiedz jedno, jeśli 'my' to wspólnie, oddam Ci wszystko.. długów żadnych nie masz u mnie
|
|
 |
|
wypalmy to wszystko, wypijmy resztę. i tak to miejsce nie da nam szans na więcej.
|
|
 |
|
Dopiero w trudnych chwilach zauważasz komu tak naprawdę na tobie zależny.
|
|
 |
|
Życie jest za krótkie by codziennie rano budzić się z pretensjami do całego świata. Więc kochaj tych, którzy dobrze cię traktują, przebacz pozostałym i uwierz, że wszystko dzieje się z jakiegoś powodu.
|
|
 |
|
Siedzę w oknie i wdycham samotność,
Jak to jest? Gubimy się jak startujemy
I całe życie się odnajdujemy?
Wracając do wyjścia punktu,/Gural
|
|
 |
|
Za każdym razem, kiedy Ty przeze mnie płakałaś,
To jakaś część mojego serca jakby we mnie pękała./Bezczel
|
|
 |
|
Wiem, że rany na sercu przeze mnie zadane się goją powoli
I wiem, że to boli, Ty jesteś moją ostoją i chociaż nasze życia
To walka dwóch różnych światów /Bezczel
|
|
|
|