 |
|
spojrzałam w lustro - podkowy pod oczami robiły się coraz bardziej widoczne. stanęłam na wadze - 2 kilo mniej, ale przecież nie tak chciałam schudnąć. nagle w drzwiach od łazienki stanął tato `jak się czujesz?` zapytał. byłam zła, że musi się o mnie martwić. `bez zmian` mruknęłam, a On natychmiastowo zaczął wykład o tym, że gdybym ubierała czapkę, na pewno bym nie zachorowała. `jasne` rzuciłam gdy skończył i weszłam do swojego pokoju. czułam się fatalnie, dopiero co skończyłam trzeci antybiotyk a tu znowu czekają mnie tak znienawidzone zastrzyki. no i oczywiście kolejny, szósty tydzień szkoły w plecy. a to wszystko spowodowane złą diagnozą wykwalifikowanej lekarki. `cholerna służba zdrowia` mruknęłam niezadowolona. - tak, tracę siły, ale nie tylko w sensie fizycznym, ale i psychicznym. dowiedziałam się, że moja 'przyjaciółka' dziwnym trafem polubiła osoby, które delikatnie mówiąc nie lubię i że On ma nową dziewczynę - a myślałam, że już nic nie może mnie bardziej dobić. / pstrokatawmilosci
|
|
 |
|
proszę, podejdź i przesłoń mi swymi dłońmi tą cholernie realną i jakże bolesną wizję przyszłości. następnie zostań i osładzaj mi ją każdego dnia po kolei / przypadkowa
|
|
 |
|
i coraz częściej zastanawiam się jak to możliwe, że każdy dzień jest identyczny do poprzedniego i na każdym kroku przeżywam deja vu / przypadkowa .
|
|
 |
|
wspomnienia ranią bardziej niż jakiekolwiek inne narzędzie.
|
|
 |
|
i lubiłam wieczory gdy deszcz odbijał się od kafelek na balkonie, a ja siedziałam
oparta o ścianę cała mokra ze słuchawkami w uszach. krople deszczu spływały po mojej chłodnej twarzy, nie musiałam wtedy o niczym myśleć po prostu patrzyłam jak pada deszcz. to był mój taki mały odpoczynek od rzeczywistości.
|
|
 |
|
i jak to powiedzieć.? powiedzieć najlepszemu kumplowi że nic z tego nie będzie, że nic do niego nie czuje.? od początku chciał żeby coś miedzy nami było, ale ja wolę mieć go za kumpla z którym mogę zawsze pogadać a nie za chłopaka, może za bardzo wczułam się w rolę najlepszej kumpeli.?
|
|
 |
|
tak napradwe nikt mnie nie zna. nikt nie wie dlaczego jednego dnia płacze i chodze na skraju załamania a drugiego cały czas się śmieje . Nikt nie dostrzega tej pustki w oczach i udawanego szczęścia ..
|
|
 |
|
mówiła do mnie `przyjaciółko`, a wystarczył tydzień, żeby pod moją nieobecność pokochała moich wrogów. / pstrokatawmilosci
|
|
 |
|
i uwierz doceniam to, że gdy mam przy sobie tych kilku wyjątkowych ludzi, wszystko wydaje się prostsze. / pstrokatawmilosci
|
|
 |
|
a następnym razem, gdy jakiś chłopak mi się spodoba i zechce o dziwo spotykać się ze mną, pójdę się schlać, ot tak. może mi przejdzie / przypadkowa .
|
|
|
|