 |
|
spacerowali razem po parku trzymając się za ręce. ich miłość przyszła niespodziewanie. oczy patrzyły sercem. //cukierkowataa
|
|
 |
|
w dupie mam obecny stan. rozpierdol w psychice góruje w zenicie. //cukierkowataa
|
|
 |
|
"życie jest brutalne", wyszeptała wyrzucając pustą butelkę danielsa .//cukierkowataa
|
|
 |
|
wolę mieć swoje zasady, niż wchodzić w chore układy.
|
|
 |
|
wielu rzeczy wolałabym nie pamiętać, jednak żadnej z nich nie chce sie wyrzekać.
|
|
 |
|
odpowiadaj kulturą na chamstwo, wtedy cham nie będzie miał nic do powiedzenia.
|
|
 |
|
ja mam też swoje wzory, a czasem górą są wady. ale przy zbijaniu piony nigdy ręce mi nie drżały.
|
|
 |
|
piękna młoda dziewczyna. delikatna i trochę zagubiona. z jej niebieskich oczu bił blask dobra, jego oczy też były niebieskie. siedzieli naprzeciwko siebie zapatrzeni z odrobiną lenku. wśród tysiąca ludzi właśnie siebie spostrzegli. przeznaczenie.? możliwe. //cukierkowataa
|
|
 |
|
mobloholizm - moje uzależnienie XXI w. //cukierkowataa
|
|
 |
|
cisza szpitalnych ścian, miarowy ruch pomp respiratorów. biała poduszka pod jego głową i ona przytrzymująca jego dłoń. od dawna wiedziała, że skutkiem jego stanu jest biały proszek kupowany w najbardziej niebezpiecznej dzielnicy miasta. //cukierkowataa
|
|
 |
|
niebieski bukiet kwiatów. symbol innej barwy życia. obiekt pragnień, ciepła i dotyku. symbol miłości zamknięty w niej samej. //cukierkowataa
|
|
 |
|
odejdę. nie mogę już patrzeć na to wasze szczęście.
|
|
|
|