 |
|
"Co byś zrobił gdybym stanęła przed Tobą i powiedziała Ci, że nie potrafię bez Ciebie żyć ?"
|
|
 |
|
"I te krótkie momenty kiedy czułam, że ty czujesz to samo."
|
|
 |
|
"Nie decyduj w złości, nie obiecuj w szczęściu."
|
|
 |
|
"Nauczyłam się, że niektórzy ludzie są na zawsze, a niektórzy tylko sporadycznie, i że nie mam żadnego wpływu na to, kto będzie na zawsze, a kto od czasu do czasu."
|
|
 |
|
"I nawet jeśli nic z tego nie wyjdzie cieszę się, że spróbowałam."
|
|
 |
|
"Udowodnij, że to co robimy ma sens. Nie lubię się niepotrzebnie angażować."
|
|
 |
|
Zdarzają się dziwne sytuacje. Mam ciężkie momenty, trudne dni. Jeżeli pewnego razu podejdę do Ciebie roztrzęsiona ze łzami w oczach - nie odpychaj mnie, nie pytaj co się stało. Po prostu przytul i powiedz, że będzie dobrze. W najmniejszym stopniu nie zdajesz sobie sprawy jak czasami strasznie tego potrzebuję.
|
|
 |
|
kiedy mija w Tobie etap dziecka ? gdy deszcz nie kojarzy Ci się już z dobrą zabawą w kałużach, tylko z mokrymi włosami i przemoczonymi butami. gdy boiska nie służą już do zabawy w berka i grania w piłkę , tylko do picia na trybunach. gdy płacz nie jest skutkiem rozbitego kolana, tylko złamanego serca. gdy wszystko jest tak cholernie trudne i niezrozumiałe.
|
|
 |
|
Budzik wybił 7:00.Rozejrzałam się po pokoju zatrzymując wzrok na bialej bluzce wiszącej na wieszaku.Niechętnie wstałam i ruszyłam do łazienki.Nieprzyjemna woń drażniła me nozdrorza-Znowu..-pomyślałam zasłaniając nos.Zeszłam do mamy mówiąc,że on znów coś brał i zarzygał całą łazienkę.Niedługo potem karetka odwiozła brata do szpitala.Wziełam torebkę i poszłam do samochodu jadac na egzamin.-Odwyk,jeśli wyrazi zgode-usłyszałam w telefonie głos mamy po egzaminie.Łzy cisnęły mi się do oczu,ale przecież nie mogłam się rozpłakać.Nie w jego obecności.Spojrzałam na róże trzymaną na kolanach i na niego prowadzącego samochód.Uśmiechnęłam się,ale wewnątrz krzyczałam z bólu.Z jednej strony szczęśliwa,coraz bliższa zakochaniu,z drugiej płacząca siostra ćpuna i maturzystka,której już teraz jest wszystko obojętne.Jak dalej żyć?Jak walczyć..?Czemu z jednej strony wszystko zaczyna się układać,a z drugiej wszystko się jebie..? No tak.. To tylko życie.. || pozorna
|
|
 |
|
Większość ludzi po prostu potrzebuje złudzeń tak samo jak powietrza do oddychania.
|
|
 |
|
Dobrze znała ten szrapiący,dręczący strach,który w końcu zmienił się w uczucie tępej beznadziei.
|
|
 |
|
Po raz pierwszy ktoś spojrzał na mnie nie jak na przedmiot. W sposób nieuchwytny, jakby przenikał na wskroś moją duszę, mój strach, moją kruchość. A teraz się oddalasz. Wszyscy odchodzą. Ale dlaczego? Przecież czujesz, że możesz im zaufać..
|
|
|
|