 |
|
taka piękna jak nigdy nikt, ciężko być niewinnym, kiedy siedzisz obok i patrze na Ciebie, i kiedy wzrokiem mierzę Cię, Ty wtedy uśmiechasz się i gasną w sekundę te gwiazdy na niebie
|
|
 |
|
ja sam też gasnę w sekundę, kiedy powoli gubię się z ubrania, przygotuj się na następną rundę, bo nie wypuszczę Cię stąd do rana
|
|
 |
|
i nagle w Naszym życiu pojawia się ta cholernie ważna osoba. ten ktoś dla kogo nawet w najbardziej pochmurne popołudnie potrafimy odnaleźć promień słońca. ktoś, z kim zaczynamy dzielić się kołdrą, i kto sprawia, że poranki stają się piękniejsze. ktoś dla kogo dzielimy jabłko na pół i robimy drugą filiżankę kawy. osoba, która sprawia, że wieczory nie są już samotne, a spacery ze słuchawkami wydają się być niczym w porównaniu do wędrówki we dwoje ze splecionymi rękoma. ktoś dzięki komu Nasze życie nabiera sensu, i dla kogo chcemy żyć. / veriolla
|
|
 |
|
' a jeśli Ci się nie ułoży z Nią, zawsze możesz wrócić, ja będę czekać' - tak, jeszcze nie dawno bym tak powiedziała. bo jeszcze jakiś czas temu gotowa byłam czekać na Ciebie całe życie. a dziś? brzydzę się Tobą. nie mogę pojąć tego jak możesz być tak dziecinny, zarazem udając tak doświadczonego i dorosłego. nie wierzę już w żadne Twoje słowo, nie potrzebuję Twojej przyjaźni, której praktycznie nie ma, ani żadnej Twojej rady - jestem już dużą dziewczynką, poradzę sobie sama, a Tobie? krzyżyk na drogę,i szczęścia w miłości, której teraz macie tak dużo. a i pamiętaj jeszcze o jednym: czułe słówka to podstawa, więc trenuj bajere. / veriolla
|
|
 |
|
kiedy krzyczę, podchodzisz, tulisz mnie i do mnie mówisz, i jak patrzysz w moje oczy widzisz w nich swoich ludzi
|
|
 |
|
lecz jedyny związek tutaj to jest treść i forma / laikike1
|
|
 |
|
w rapie lubię to,że mogę chlać go z gwinta w dzień! / laikike1
|
|
 |
|
przeplatając gęściej mnogość różnych emocji, trudnych emocji, żalu, zagubienia, po propsy
|
|
 |
|
jesteś jak narkotyk, ja to czuję, przenikasz moje zmysły dogłębnie
|
|
 |
|
dla nich wszystkich nawijam prawdę pod bity - agresywnych, o horyzontach wąskich jak ścieżka, ale to oni wiedzą jak przetrwać, by gdzieś mieszkać, oczytanych studentów na ganji; oni z kolei myślą, że hardcore to skok na bungee
|
|
 |
|
mogę cały dzień dłubać przy wersach, słuchać z winyla Coffy Roy'a Ayers'a, palić na parapecie popijając kawę i wzlecieć myślami
|
|
|
|