 |
unosząc ku górze lewą dłoń, od serca z szacunkiem i minimalnymi iskierkami szczęścia w źrenicach, żegnam jedynych, tych, dla których moje życie było ważniejsze od plot, od słów unoszących się gdzieś pomiędzy korytarzami szkoły, pomiędzy każdym z budynków w mieście. drugich bez jakichkolwiek gestów wymazuję z wyobraźni, trzymając nóż przy żyłach, dociskam go z coraz większą siłą, uśmiecham się, bo wiem, że chociaż robię źle, w tej chwili po raz ostatni czuję ból tego, że żyję. / endoftime.
|
|
 |
dziś, dla siebie możesz mieć mnie po raz ostatni, dziś lina pójdzie w ruch, a ciało tak prostu ustanie w bezruchu, to dziś serce zrezygnuje z kolejnego uderzenia, w przeciągu kilku sekund, bez zbędnych pytań i wyjaśnień, dziękuję, że byłeś. / endoftime.
|
|
 |
Konsekwentnie , bez napinki pierdolimy wszystkich cweli brzydkich . embraacebitch.
|
|
 |
Wyjeżdżasz mi tu kurwa z jakimiś gorzkimi żalami . Było się zastanowić zanim głupot napierdoliłeś . Skończyłam z tobą męska dziwko , więc wypierdalaj i nie wracaj . || embraacebitch.
|
|
 |
być może wciąż tęsknię, na co dzień przypominając sobie o każdym z uczuć wypełniających wnętrze, o słowach, tych z serca ale również i tych wypowiadanych w nerwach, o obietnicach i wspólnych marzeniach, tak idealnych z możliwością zrealizowania. siadam na brzegu łóżku, zakrywam dłońmi oczy i przypominając sobie każdą z chwil, w których dzięki niemu przyspieszone bicie serca nie zabijało, a każdy kolejny oddech, nie sprawiał tak cholernego bólu, znowu łzami zalewam linijki wersów. / endoftime.
|
|
 |
Chciałabym być inna , ale ja teraz po prostu jestem sobą ...
|
|
 |
zakochanie - kara za przerwę w byciu zimną suką .|| embraacebitch.
|
|
 |
Tęsknie nawet kurwaa bardzoo .!
|
|
 |
sen , w którym szukasz tego jedynego . staje się koszmarem od którego nie ma ucieczki . co noc musisz z tym walczyć sama , bo nikt nie chce ci pomóc . || embraacebitch.
|
|
 |
codzienna świadomość, że gdzieś tam, kilometry stąd, jest ktoś, komu pomimo czasu zawdzięczam już tak przerażająco wiele, ktoś kto jest zawsze wtedy, kiedy innych jakby brakuje, człowiek, który wbrew i pomimo wszystko, moje życie traktuje na poważnie, dając sercu to cholerne szczęście. własnymi słowami próbując załagodzić nieustanny ból, za każdym razem wywołuje uśmiech na buźce. i w tym momencie nieważne jest to, że tak naprawdę nigdy nie słyszałam jego głosu, którym być może mógłby załagodzić każdą z łez, nie widziałam jak się cieszy, i w sumie nigdy nie byłam w stanie nawet lekko się do Niego przytulić, gdy tylko ból brał górę nad wszystkim. może w rzeczywistości nigdy nie będę mogła podziękować Mu za to wszystko, za to, że po prostu jest, patrząc na Jego uniesione kąciki ust, unosić swoje. dlatego właśnie z tego miejsca, z całego, maleńkiego serduszka chcę podziękować Mu za to, że zważając na kłótnie, wciąż chce być przy mnie, dziękuję Mu za wszystko. / endoftime for rapoholiiik.
|
|
 |
Popatrzcie na to jeśli wtykasz do ryja tą samą frytkę wielokrotnie , to przestaje tak samo smakować , więc nie sap innym , że miały więcej chuji w buzi niż ty frytek , bo jeśli wymemlana , przeżuta frytka ci smakuje to ok , ale inne wolą świeże mięska bejbe xd
|
|
 |
Lepsza z ciebie dziwka niż uczennica . || embraacebitch.
|
|
|
|