 |
|
zamierzam uśmiechać się, jakby nic złego się nie stało, rozmawiać jakby wszystko było idealnie, zachowywać się jakby to wszytko było snem,
i udawać że mnie to nie rani..
|
|
 |
|
jeśli nie zabiję Cię z tego powodu za pewne uśmiercę za coś innego.
|
|
 |
|
dzisiaj nie ma już mnie, choc jestem obecna
|
|
 |
|
jebie mnie to po czyjej stronie leży racja.
|
|
 |
|
nienawidzisz mnie, tego co było między nami
ale widząc mnie, wspomnienia wybuchają jak dynamit.
|
|
 |
|
dziś będzie fajnie, co z tego że to minie.
|
|
 |
|
to nie to samo co Ty, ale jakoś pozwala wytchnąć.
|
|
 |
|
to nie to samo co Ty, ale jakoś pozwala wytchnąć.
|
|
 |
|
no bo powiedz mi kurwa po co najebanemu piękne miasto nocą..
|
|
 |
|
no bo powiedz mi kurwa po co najebanemu piękne miasto nocą..
|
|
 |
|
chociaż geograficznie daleko od siebie, to sercem każdego dnia coraz bliżej. | endoftime.
|
|
 |
|
muzyka w słuchawkach włączona na full, zabijam myśli dobrymi bitami, zapierdalając przez ciemne i puste już miasto czuję chłodny powiew wiatru, powoli powodujący dreszcze na całym ciele. zaciągam rękawy bluzy na dłonie, przemyślenia rojące się w głowie przypominają mi momenty kiedy był obok, kiedy ogrzewał mnie swym oddechem, a swymi słowami wywoływał ciepło gdzieś wewnątrz, w sercu. | endoftime.
|
|
|
|