 |
|
ŁO KURWA ZALOGOWAŁAM SIĘ .
|
|
  |
|
` jedna osoba potrafi wywołać ból, radość, uśmiech, smutek, kłótnie, strach, niepewność, szczęście, płacz, euforię, zdziwienie, tęsknotę i wiele innych uczuć i emocji dwoma słowami "Kocham Cię." / abstractiions.
|
|
  |
|
` nigdy nie chciałam się zakochiwać. Zawsze kojarzyło mi się to jedynie z bólem i problemami. Ale jeśli dzisiaj jesteś już w moim sercu to proszę, zostań w nim na dłużej. Nie rób mi złudnej nadziei, nie karm kłamstwem tylko po prostu kochaj. Kochaj z całego swojego serca, które oddasz mi bez zastanowienia. Jeśli już mamy tworzyć wspólne jutro to niech ono będzie prawdziwe. Nie chcę kolejnego nieudanego związku, który trwa maksymalnie kilka miesięcy po czym zaczniemy się unikać, a przedtem oszukiwać że tak być powinno. Nie chcę jakieś dziecinady i sztucznych pocałunków na chodnikach naszego ukochanego miasta. Chcę czuć się przy Tobie wyjątkowo, jak jeszcze nigdy w życiu. Jak już mamy stać się dla siebie kimś ważnym to bądźmy dla siebie najważniejsi. / abstractiions.
|
|
 |
|
'Daj mi dłoń, pierwsza wyciągnij rękę,dotknij skroń, zobacz jak pulsuje serce,pierdol wszystko, bo co będzie to będzie i daj mi nadzieję, zanim kurwa odejdziesz.'
|
|
  |
|
` pomóż mi zamknąć oczy abym nie musiała dłużej patrzeć na ten cały syf, który tworzą podobno dobrzy ludzie, podobno. / abstractiions.
|
|
 |
|
Kilka tygodni później, po powrocie z pracy, zastała go siedzącego na swoich walizkach, z twarzą ukrytą w dłoniach. Poklepała go po plecach i przeszła do kuchni, by po kilku minutach wrócić z dwoma kubkami gorącej czekolady. Podała jeden z nich chłopakowi i usiadła obok niego, bez słowa. Podniósł głowę i uśmiechnął się lekko, jednym kącikiem ust. Odłożył kubek obok walizek i wstał. - Posłuchaj mnie. Każdego dnia. Każdego cholernego dnia chcę cię pocałować tuż po przebudzeniu, chcę patrzeć na twoją twarz, chcę cię pocałować tak jakby nie było jutra, chcę słyszeć bicie twojego serca, czuć twoją skórę pod moimi palcami, pocałować cię tak, żebyś straciła panowanie nad sobą, chcę po prostu z tobą być. Chcę być, kiedy będziesz miała dosyć codzienności. Spróbujmy jeszcze raz. Wypiła łyk czekolady i uśmiechnęła się pod nosem. Popatrzyła chwilę na niego i uśmiechnęła się szeroko. - Pocałuj mnie.
|
|
 |
|
Mówią, że miałem czas na konsekwencje
Bo straciłem wiele szans, które trzymałem w ręce
i czasami pędzę jak głupiec
myśląc, że szczęście i tak w między czasie gdzieś kupię.
|
|
  |
|
` nie chcę spisywać ani myśleć o tym co wydarzyło się w 2012. Nie zwracam jakoś większej uwagi na sylwestra. Nie planuję wlać w siebie litrów wódki czy spalić kilogram zielonego. Ważne żeby był przy mnie on, reszta to nic. Ważne żeby był bo podobno jaki sylwester taki cały rok, a ja chcę aby ten rok był skupiony tylko na naszym związku. Moim jedynym postanowieniem na nowy rok jest to, aby 2013 był zajebisty.Bez płaczu, krzyku, ćpania, picia, ran na rękach, chęci ucieczki od świata, rozstań, fałszywych osób, kłótni, smutku, kłamstw. Po prostu z nim, a cała reszta będzie piękna. / abstractiions.
|
|
 |
|
wolę siedzieć z chłopakami, którzy wywołują na mojej twarzy uśmiech, niż z dziewczynami, które siadają w kółku i obrabiają każdemu dupę.
|
|
 |
|
chcesz zatrzymać szczęście, którego nigdy nie było. które błysnęło gdzieś krok od ciebie, ale spieprzyło♥.
|
|
 |
|
i chodź zapowiada sie na "love story", to ta historia wybiera inne życiowe tory / Este ♥
|
|
 |
|
- widzisz ten nóż? - spytała, wyciągając
narzędzie trzymane w swojej dłoni ku
niemu. Nacięła delikatnie wnętrze swojej
dłoni. Stał jak wmurowany, nie wiedząc o co
chodzi. - tak będzie płakać moje ciało z
tęsknoty za twoim dotykiem. - wydukała,
wskazując na sączące się kropelki krwi z jej
dłoni. Wybuchnęła spazmatycznym płaczem.
- a tak będzie płakać moja dusza. -
powiedziała. - przykro mi kochanie.
Chociażbyś nie wiem co zrobiła, to koniec.
Nie weźmiesz mnie na litość. - powiedział,
biorąc do dłoni kurtkę. - zaczekaj! pokażę Ci
jeszcze tylko jak będzie płakać moje serce! -
krzyknęła. zatrzymał się, tuż przed drzwiami.
Gwałtownym ruchem, wbiła kuchenne
ostrze w swoją klatkę piersiową. - właśnie
tak. będzie cichutko łkało, zwijając się z
bólu, tam wewnątrz. - powiedziała,
osuwając się na ziemię.
|
|
|
|