 |
Spytaj się człowieka, który nie ma rąk, jak to jest móc przytulić ukochaną osobę. Ślepca, jak to jest móc widzieć piękno otaczającego go świata. Niemowę, jak to jest móc krzyczeć z radości. Kalekę na wózku, jak to jest móc biec przed siebie bez celu. Głuchego, jak to jest móc słyszeć radosny świergot ptaków co dnia. Bezdomnego, jak to jest móc wyspać się w ciepłym łóżku. Głodnego, jak to jest móc być najedzonym do syta. Sierotę jak to jest mieć rodziców. A potem spytaj siebie, jak to jest doceniać to, co się ma, jak to jest kochać swoje życie. Więc doceniaj co masz. Doceniaj bo to ważne.
|
|
 |
Typowa historia. Być może podobna do Twojej. Był chłopak i dziewczyna. Było uczucie zwykłe zauroczenie pochopnie wzięte za prawdziwą miłość do grobowej deski. Były chwile szczęścia, tak wielkiego szczęścia, że zdawało im się latać kilka metrów nad niebem. Była pierwsza kłótnia, była i druga i trzecia, a każda z nich powodowała, że coś zaczęło się gubić. Wreszcie było rozstanie. Krzyki, łzy też były. Ostatecznie została nienawiść i żal do Boga, że na to wszystko przyzwolił.
|
|
 |
Kiedyś zastanawiałam się czy możliwa jest miłość od pierwszego wejrzenia. I wiesz kiedy przekonałam się, że takowa miłość istnieje? Właśnie wtedy gdy po raz pierwszy spojrzałam w Twoje oczy. Wtedy zrozumiałam, że można pokochać kogoś kogo nie zna się od strony osobowości, ale zna się tylko jego spojrzenie. Mówiło ono więcej niż byś chciał. Już wtedy wiedziałam ile jest w Tobie tajemnic i cierpienia. Na prawdę. Ja to widziałam i mógłbyś zaprzeczać i mówić, że to nie prawda, ale mnie nie oszukasz. Moje podejrzenia spełniły się całkowicie. Miałeś w sobie ogrom tajemnic i od pierwszych chwil naszej znajomości lubiłeś się nimi ze mną dzieliłeś, pamiętasz? Głupie pytanie, oczywiście, że pamiętasz. Lubiłeś ze mną rozmawiać na takie tematy na jakie nie mogłeś rozmawiać z nikim innym. Doskonale to widziałam, ale nie wykorzystywałam tego przeciw Tobie nigdy, uwierz. Od początku liczyło się dla mnie tylko Twoje szczęście. Brałam je ponad wszystko, ale przecież doskonale o tym wiesz.
|
|
 |
Nadszedł czas żeby Ci to wszystko powiedzieć. Trochę tego dużo. Zacznijmy od tego, że jesteś inny. Potrafisz mi pomóc, zawsze umiesz mnie rozbawić. Dalej. Nauczyłeś mnie kochać. Pokazaleś co to znaczy oddać komuś serce. Tak kocham Cię. Bardzo mocno, za mocno. Zależy mi z każdym dniem coraz bardziej. I to jest śmieszne. Śmieszne, bo powinno mi przestać zależeć tak jak Tobie. Powinnam olać to uczucie i zacząć sie bawić życiem. Zacząć przyjmować zaloty innych chłopaków. Kurde no. Kocham Cię. Mogę to przyznać, ale. Ale nie chcę. Rozumiesz wiem, że Ty masz na mnie tak jak to się mówiwyjebane. Jest jeszcze wiele rzeczy, o których powinieneś wiedzieć ale takie pisanie to nic. Ja chcę Ci to powiedzieć. Prosto w twarz. Jak człowiek, człowiekowi. Powiem i odejdę. Ty nie będziesz musiał nic mówić. Odejdę i dam Ci spokój obiecuję. Zaboli, ale ktoś w końcu zagoi ranę. Mężczyzna który mnie pokocha. Tylko czy Ty idziesz na taki układ ?
|
|
 |
To niewiarygodne, jak można czuć się szczęśliwą przez tyle lat, mimo tylu kłótni, tylu upierdliwości i tak naprawdę, nie wiedzieć, czy to miłość czy nie
|
|
 |
najgorsze, co można zrobić, to się na coś nastawić. pytasz mnie, dlaczego jestem taką pesymistką? bo i tak jeden wielki chuj wychodzi ze wszystkiego, co sobie zaplanujesz. a tak, przynajmniej unikam rozczarowań.
|
|
 |
Zawsze, gdy z nim jestem, choć odurza mnie jego obecność, przychodzi do mnie myśl, której się boję: Gdzieś w głębi ogarnia mnie przerażenie, że jeśli go stracę, to jakbym straciła część siebie i zostanę okaleczona już na całe życie.
|
|
 |
Tak nagle się poznali. Tak przypadkowo. Przez przypadek porozmawiali trochę dłużej i dłużej. Tak nagle stali się dla siebie najważniejszymi ludźmi na świecie. Zupełnie przez przypadek.
|
|
 |
Więc uświadomcie to sobie: czas złapać własne życie za jaja. Teraz wszystko zależy od Was. To będzie bolało. Będziecie popełniać błędy i uczyć się na nich. Ale dobrze na tym wyjdziecie. To Wasze życie. Wasza dorosłość. Macie przed sobą pustą kartkę, podpisaną Waszym imieniem. To, co na niej narysujecie i jakie kredki wybierzecie to Wasza decyzja. Drugiej już nie dostaniecie. Wykorzystajcie ją mądrze.
|
|
 |
Cofnij się, przeszłość. Chciałoby się coś zmienić. Czasem jest to jakiś szczegół, czasem siebie, rodzinę, chłopaka, dziewczynę, nawet psa. Niejeden gest, ruch. By kogoś nie poznać, nie zakochać się, nie zaprzyjaźnić. Teraz wróć do nas. Dużo ,by to zmieniło? Nie sądzę. Każdy musi pocierpieć, jeden mniej drugi więcej, chociaż myślę ,że każdy dostaje taką samą dawkę smutku, cierpienia, zażenowania ,a nawet radości. Każdy odbiera to inaczej.
|
|
 |
lubię czasem położyć się późnym wieczorem do łóżka , włączyć Pezeta na full , przytulić się do misia , którego nazwałam twoim imieniem i lubię czasem myśleć jak to by było , gdybym mogła złapać cię za rękę , jak to by było , gdybym mogła poczuć smak twoich różanych ust i co by było , gdybym mogła każdego zimnego wieczora wtulić się w twoje ramiona i dochodzę do wniosku , że gdybym mogła powiedzieć z czystym sumieniem , że jesteś mój umarłabym ze szczęścia .
|
|
 |
i wiem , że to nie tylko ja zawiniłam , a mimo to nie śpie nocami , bo obmyślam plan przeprosin , mimo to katuje się myślami i wspomnieniami , mimo to , że wiem jaki cholerny dupek z ciebie to pragnę , kurwa ! Ja pragnę twojego dotyku , twojego uśmiechu i twoich oczu.
|
|
|
|