 |
|
Godzinami szukam pretekstu, by napisać Ci gwiazdkę przy dwukropku...
|
|
 |
|
`Pominąłeś jeden nieistotny szczegół - moje uczucia...
|
|
 |
|
Dziwnie tak. Kiedy na nikim Ci nie zależy. Nie czekasz na żadną wiadomość. Nie myślisz o nikim przed snem. Nie czujesz strachu, ze ktoś zniknie. Dziwnie. Bezpiecznie. Pusto.
|
|
 |
|
Gdy odchodzisz, na moich włosach pozostaje Twój zapach, to on pomaga mi wyczekać następnego spotkania.
|
|
 |
|
Jeden krok z Tobą jest lepszy niż tysiące mil w gwieździstą noc bez Ciebie.
|
|
 |
|
`Wystarczyło, że podstępem zmusiłeś mnie do spojrzenia sobie w oczy... nagle uwierzyłam
|
|
 |
|
Czasem, gdy człowiek chce zrobić coś ryzykownego, mówi sobie: 'I tak nie mam nic do stracenia'. A potem ku jego rozpaczy okazuje się, że jednak coś czego się nie ma, też można stracić. I wtedy jest się na minusie - moralnym, emocjonalnym i psychicznym. Oto gorzka życiowa prawda - zawsze może być gorzej.
|
|
 |
|
Najbardziej lubiła te chwile, kiedy w upalne dni, trzymając się za ręce, chowali się w zakamarkach opuszczonych budynków i potajemnie pili zimne piwo albo tanie wino. Potem On palił te najtańsze papierosy i całował ją namiętnie raz po razie, a Ona śmiała się bez żadnego konkretnego powodu. Nie było żadnych romantycznych kolacji, wyjazdów do kina czy teatru. Były spacery w deszczu bez parasola, po chodnikowych dziurach, parkowe wędrówki w towarzystwie komarów, wieczorne spotkania z rozdeptanymi ślimakami pod stopami oraz plac zabaw nocą przy blasku księżyca.
|
|
 |
|
`Herbata wystygła , a moja cierpliwość może skończyć tak samo ! .
|
|
 |
|
Nie warto się szykować na spotkanie z miłością, ona i tak przyjdzie, kiedy ty będziesz miała worki pod oczami po nieprzespanej nocy, zapomnisz się pomalować i uczesać, będziesz ubrana w stare trampki i wytarte na kolanach ulubione jeansy. Jednym słowem, wtedy kiedy najmniej będziesz się jej spodziewać.
|
|
 |
|
Ja już się więcej w żaden związek pakować nie zamierzam. Ta cała miłość jest zbyt bolesna. To zdecydowanie nie na moje nerwy.
|
|
 |
|
- Jutro bal przebierańców! Kim będziesz? - Sobą... nikt mnie nie pozna.
|
|
|
|