Nie mógł odciągnąć wzroku od jej oczu i ust . Niemalże czuł jej zapach i słyszał stabilny puls . Jak już podszedł do niej by wyjąć karty na stół . Jej spojrzenie sparaliżowało go od szyi w dół. | Słoń
nie to żebym narzekała albo coś, ale jak dalej nie będzie jarania to z przyjaciółmi będziemy się witać strzałem w morde a nie zwykłym 'siema'. [leninek]