 |
Wyprowadziłam się, zabierając ze sobą najważniejsze rzeczy. Szedł obok i niósł mój plecak. Nie odezwał się do mnie, nie przytulił. Płakałam. Potrzebowałam wsparcia, prostego gestu, który upewniłby mnie w przekonaniu, że będzie dobrze. Odprowadził mnie do domu dziadków i powiedział, że jest zmęczony. Wyszedł. Zostałam sama. Nie zrozumiał, że rodzice potraktowali mnie bardzo źle. Położyłam się na łóżku i spojrzałam w sufit. Miałam zwierzyć się kawałkowi betonu? Sięgnęłam po telefon, by włączyć muzykę. Do dziś nie wiem, dlaczego wybrałam numer telefonu mojego byłego, mężczyzny, którego nadal kochałam. Usłyszał moje łkanie. Powiedział tylko jedno zdanie: `Czekaj na mnie, zaraz będę.` Siedział obok kilka godzin, nie przeszkadzał mu padający deszcz, ani zmęczenie. Po prostu był. Nie był doskonałą partią. Bardzo błądził, nie dawał mi całkowitej pewności, ale miał dobre serduszko. Tęskniłam za Nim, tak cholernie tęskniłam.
|
|
 |
I jest dobrze. Oprócz paru aspektów. Ale trzymam się. Nawet czasami się uśmiecham. Jem. Śpię normalnie. Spotykam się ze znajomymi. Prowizorycznie się uczę. Ogólnie próbuję pokochać życie. / cmw
|
|
 |
Święta? W tym roku chyba widzę, że to nie ma sensu. Bo kto ogarnia tą tradycję? Młode dupy dodadzą prezenty za gruby hajs na instagram i zgarną lajki - czy co tam się zyskuję, oprócz głupoty. Niektórym hajs się nie zgadza to przygarną jakąś pracę, bo w Wigilię stawka dużo wyższa. To pokolenie mnie załamuję coraz bardziej. Jak zawsze kłócę się z dziadkami z powodu różnych pokoleń tak teraz czuję się jak babcia, bo zgadzam się z nami - kurwa, przecież powoli społeczeństwo się stacza, serio flota jest taka ważna? Wszystko za wszelką cenę? / cmw
|
|
 |
Zadając mi pytanie jakiś ludzi cenie odpowiem coś co nie jest oczywiste. Szczerych? Wychodzę z założenia, że moja znajomość charakterów szybko definiuję osoby prawdziwe, więc okej potrzebne, ale to nie to. Bogoli? Hajs nie zawsze musi się zgadzać, liczy się ten, no to, wiecie, to po lewej, takie wkurwiające co napierdala 24/7 i nie ma urlopu. Odpowiedzialnych? Ależ skąd, sama często zachowuję się jakbym miała 5 lat i mam wszystko w dupie. Wiesz w życiu cenie ludzi, którzy mają zajawki, cholernie pociągają mnie mężczyźni, którzy mają pasję - może dlatego pierdole głupoty, który raper to mój kolejny chłopak. Wręcz kocham ludzi, którzy do mojego życia wnoszą coś nowego. I wiesz za hajs tego nie kupisz i w tym to całe piękno. Głupio Ci teraz, bo to czytasz, a zgadza się wszystko oprócz zajawki, co? To przykre, naprawdę. / cmw
|
|
 |
I nastąpiło rozstanie, ale wiesz od dawna, że jestem cholernie silna - dlaczego refren Diset - Synergia jest dla Ciebie, wkurwiające, że u mnie wszystko dobrze? Wiem, wiem, zawsze ludzi cholernie drażniło, że tak dobrze się trzymam mimo tylu kul prosto w serce. / cmw
|
|
 |
wyhodowałam go sobie w serduszku, małego, przyjaznego, dającego ulgę. siedzi cichutko, ale kiedy jest potrzeba to się odzywa. nie wiesz o nim. nie powiem Ci o nim, bo nic co w moim sercu nie jest Ci znane. to małe coś ma na imię 'wyjebane'. /abstracion
|
|
 |
stoję ja. naprzeciwko stoisz Ty. poruszasz niemo ustami, a ja nie słyszę ani słowa. sama się nie odzywam bo wiem, że to próżne. po co mam Ci o czymkolwiek mówić, przecież to tylko ja. moje oczy krzyczą, próbują wydalić wewnętrzny ból, czułeś kiedyś, że Twoje wnętrzności zwyczajnie umierają? bo przecież serce jest naistotniejszym organem, a ono już dawno się poddało. nie słyszymy się, ani nie słuchamy. stoję ja. stoisz Ty. między nami pierdolona szyba, pozwalająca nam na siebie patrzeć jak na małpki w zoo, ale nie możemy się dotknąć, ani się wysłuchać. postawiłeś tą szybę, a ja jestem bezradna, bo chociażbym jeszcze chciała i mogła wymaziać ją całą własną krwią w ramach manifestacji - suka jest już zwyczajnie - kuloodporna.
|
|
 |
wyhodowałam go sobie w serduszku, małego, przyjaznego, dającego ulgę. siedzi cichutko, ale kiedy jest potrzeba to się odzywa. nie wiesz o nim. nie powiem Ci o nim, bo nic co w moim sercu nie jest Ci znane. to małe coś ma na imię 'wyjebane'.
|
|
 |
przed oczami mam nas. nasze splecione ręce, pruderyjne spojrzenia. moją głowę skrupulatnie ułożoną na Twoich kolanach. ale nie ma słów. są tylko puste krzyki. nieme półsłowa. otwieramy usta na próżno, nie wydając z siebie dźwięków ani uczuć.treść naszych rozmów udało mi się zwyczajne wyeliminować ze wspomnień. teraźniejszość jest łatwiejsza bez obecności przeszłości.
|
|
 |
czasami mam wrażenie, że brakowałoby mi go, nawet gdybym go nie poznała.
|
|
 |
|
Nigdzie mu nie uciekałam. Nie musiałam, on sam przestał za mną iść. On sam ze mnie zrezygnował. / napisana
|
|
 |
To pokolenie myśli tylko o tym co jest "tutaj i teraz", zero perspektyw na przyszłość. / cmw
|
|
|
|