 |
|
zimne piwko, fifka i zioło pięknie wszystko, dziś na wesoło grube lolo skręcam, jaram mała jarzysz? smażysz? nie? to nara
|
|
 |
|
Czuję się martwa w środku. Nie, to coś gorszego niż śmierć. Nadal jestem dzieckiem. Dzieckiem, próbującym odnaleźć swoje miejsce na tym świecie. Mam wiele pytań bez odpowiedzi. Pytań, których nawet nie mogę wymówić, bo żadne słowa ich nie wyrażą. Coś tracę. Dlaczego, Boże, czuję się... Dlaczego czuję się niechciana? Dlaczego czuję się tak, jakbym nie miała prawa istnieć?
Dlaczego spędzam więcej czasu, chcąc skończyć swoje życie, niż żyć nim?
DLACZEGO ... ?
|
|
 |
|
Cierpienie z czasem daje uśmiech dwukrotnie silniejszy.
— wyczekuje.
|
|
 |
|
Tak nagle się poznali. Tak przypadkowo. Przez przypadek porozmawiali trochę dłużej i dłużej. Tak nagle stali się dla siebie najważniejszymi ludźmi na świecie. Zupełnie przez przypadek.
|
|
 |
|
Nie potrafię walczyć o ludzi, po prostu.
jak odnoszę wrażenie, że komuś nie zależy na mnie, to się wycofuję, nie chcę przeszkadzać i być zbędnym balastem.
Znikam.
|
|
 |
|
Mam na wyciągnięcie ręki szczęście,
cel widzę częściej, daję słowo,
oddałbym wszystko, żeby dziś być gdzieś z tobą..
|
|
 |
|
I pewnie jestem naiwny, bo miałem ci o tym nie mówić
Żebyś nigdy nie uznała, że jestem kurwa smutny.
|
|
 |
|
Więc swoje kazanie proszę kurwa sobie odpuść
Bo wiem, że mam talent do olewania wzorców
A może po prostu żyję inaczej od innych.
|
|
 |
|
Nie minął miesiąc, dwa, lecz dwadzieścia cztery
A ja wciąż padam na twarz, gdy przychodzą weekendy
I niby nie ulegam presji, niby trzymam fason
Lecz najchętniej, nie rozstawałbym się z flachą.
|
|
 |
|
Nigdy ci tego nie mówiłem, ale wątpię bardzo często
I boję się gdy patrzysz, bo to zwiastuje bezsenność.
|
|
 |
|
Podobno jestem twardy jak skała
Podobno… Podobno taka jedna mnie kochała
Nie chcę już ślepo wierzyć i ślepo ufać
Uczę się jak przeżyć i co zrobić by nie upaść
Nigdy nie chciałem ci mówić o tym, że tracę nadzieję
Na lepsze jutro, co teraz ze mnie za facet ?
|
|
 |
|
Mam problem… generalnie mam ich sporo
Bo od dawna „żyć spokojnie” to oksymoron.
|
|
|
|