 |
|
Jego oczy , jego bluza, jego mina gdy mnie widzi, jego głos wyłapywany z tłumu, jego zapach, jego uśmiech, jego urok. On.
|
|
 |
|
I to w jaki sposób na mnie patrzył, jakbym była tą jedną, jedyną, najbardziej upragnioną. Kochałam jego spojrzenie. I usta. I to w jaki sposób mnie całował. Samym tylko pocałunkiem sprawiał, że chciało się marzyć i śnić.
|
|
 |
|
przychodzi chwila , kiedy klękasz z bezsilności . zwyczajnie się poddajesz , tracąc wszelką wiarę na lepsze jutro . wiedząc, że zgotowałeś sobie piekło na swoje osobiste życzenie . że tak naprawdę każdy z Twoich problemów jest z Twojej osobistej winy . zaczynasz nienawidzić samego siebie za to , kim jesteś . za to ile popełniłeś błędów . nie potrafisz sobie wybaczyć , że nie jesteś w stanie cofnąć czasu .
|
|
 |
|
nie mogę ci obiecać, że rozwiążę wszystkie Twoje problemy, ale mogę Ci obiecać, że nie zostawię Cię z nimi samego.
|
|
 |
|
Podobno szczęściem można zarazić się jak
chorobą. Ale jakoś epidemii nie widać
|
|
 |
|
i daje rade , choć czasem jest mi ciężko.
|
|
 |
|
Kobieta pali gdy ma co, pije gdy musi zapomnieć, płacze gdy nie ma nic
|
|
 |
|
lubię płakać. czasem kilka razy w tygodniu.
czasem codziennie. ewentualnie zawsze.
|
|
 |
|
Za wiele do cierpienia, za mało do radości .
|
|
 |
|
po prostu ze mną bądź, nie zwiodę, obiecuję
|
|
 |
|
puścić muzykę głośniej i zapomnieć o tym głupim świecie
|
|
|
|