 |
Rap chłopcy noszą się coraz wężej: cekiny, spodnie w zebrę, włóż sukienkę
i pokaż pępek.
|
|
 |
Życie jest piękne i głupie. Jako to pierwsze je kocham, jako to drugie nie umiem.
|
|
 |
niebo jest zielone, trawa jest różowa a idealna miłość istnieje | CIACH, DOBRANOC
|
|
 |
Siedzę nad zeszytem wczoraj było pite
Śniadanie robi rewizytę, i ten, yyy
Trzymają mnie procenty, mają mnie za poetę
Jestem pierdolnięty, mam glebę
Nie lepiej niż Ten Typ i Raca
Mam kaca, na bok sentymenty
Powracam, wspomnienie nocy
Momenty, zatracam się w tym
Po co cały ten syf?
Nie opłaca się nic
Stoi kielich nietknięty
Wzrok tępy odwracam
Zza materaca wyglądają skręty
Hakuna Matata
Dezyderata i szatan przeklęty
Wczoraj umiałem latać
Dzisiaj, koszmar powraca w weekendy
Czyja to chata?
Zapraszam na bal
Pójdziemy w tango zakładam
Karnawał a nie ramadan
Trwa kanonada
Jestem jebniętym tym ogrodnikiem
Przesadzam
|
|
 |
Gruba kreska, długa kreska,
pamiętam jak mówiłeś, że pierwsza leci na testa,
Mefka, zapożyczone od ziomeczka 5-pack,
w rulon zwinięta stówa, jest gruba imprezka
|
|
 |
mikołaju przywieź haju tira tira trawki, cysternę wódki i jakieś zabawki
|
|
 |
i moglabyś błagać to wiesz, że nie przybęde bo dziś wieczorem inna będzie mą Ewą Mendens ;)
|
|
 |
ej M.J , ja i Mary Jane..
ta kobieta leczy dymem i nie leci na fame
|
|
 |
myśli nie składają się w zdania, plany nie zamieniają sie w czyny. od zawsze strach z nami wygrywa. ta suka nadzieja pozwala nam żyć w przekonaniu, że możemy więcej. mydli nam oczy, że coś sie zmieni. zbyt mocno jej ufamy. opieramy wszystko na jej fundamentach, to ona dyktuje nam warunki. po co to wszystko? lubisz być karmiony obłudą i kłamstwem? nadzieja Ci nie pomoże, nie naprawi Ci życia..sprawi, ze sie zatrzymasz. pierdol to, biegnij. /mzcs
|
|
 |
Żaden z nas nie ma ceny mierzonej w walucie
Reszka, orzeł kupi, żyje, nie kupi nie żyje - głupiec
|
|
 |
setki sytuacji, w których nie podjąłem działań. Wygrała obojętność, taka była cecha stada.
|
|
 |
Jutro krzyczy do nas "siema", dzisiaj wali nas po mordzie.
|
|
|
|