 |
|
kiedy patrzę na to jak jest, już nie przechodzą mnie dreszcze
|
|
 |
|
tylko czasem miotają mną te chore emocje
|
|
 |
|
nasze życie nigdy nie zamknie się w cudzysłowiu
|
|
 |
|
pryskam się namolnie tym zapachem. uwielbiał go. napawał się jego drobinkami osadzonymi na mojej skórze. szeptał, wydychając gorące powietrze na moją szyję. dokładam kolejną dawkę truskawkowej woni, która z każdą minutą jest coraz mniej intensywna i żałuję tylko, że wspomnienia jego słów nie ulatniają się tak szybko.
|
|
 |
|
tamten uśmiech, plany wedle których nie powinien teraz znikać. resztki tuszu w okolicach oczu. bezproduktywne próby oderwania się od myśli o nim - nie zapomnienia, a zatracenia się choć na chwilę w innym świecie. ciche błaganie o spokój w kolejnej spazmie płaczu. "kocham Cię ciągle", które nie pozwala nawet drgnąć naprzód.
|
|
 |
|
Przedstawienie dobiegło końca.
Czas pozwolić łzom spłynąć po policzkach.
|
|
 |
|
Jeśli byś go kochała, to byś tego nie zrobiła.
Ale gdyby on kochał ciebie, to nie pozwoliłby ci tego zrobić.
Więc nie płacz, to nie była miłość.
|
|
|
|