 |
|
Po co udawać ,że wszystko będzie dobrze, że się uda. Czasami trudno zrozumieć ,że coś po prostu nie ma sensu i przyszłości. Boli, ale z czasem przejdzie. Nie warto się oszukiwać jeżeli nie ma nawet małej nadziei, jeżeli ktoś w prost mówi ,że nie chce próbować. Czasami daję się ponieść marzeniom i wyobraźni, wtedy wszystko wydaje się do zrealizowania. Jednak rzeczywistość jest inna niż bym tego chciała. Bo w tej rzeczywistości nie ma Ciebie.
|
|
 |
|
Kiedy noc płaczę deszczem, a krople jej słonych łez rozmywają się po szybie kreuje z nich obraz naszych ściśniętych dłoni. Palce splątane węzłem miłości. Nerwy, paliczki stają się wspólne, łączą się. Dokładnie rysuję je połączone bo nawet milimetr osobno może rozpruć całość, a wtedy wszystko runie tak po prostu. Z kolejnych kropelek dorysowuje nasze postacie blisko siebie by nie mogła powstać między Nami przepaść, by nie wciągnęła Nas i roztrzaskała na dno. Na sam koniec uzmysłowię sobie, że to tylko deszcz i znajdę go również na swoich policzkach. Znowu jestem jak sklepienie niebieskie późną porą; mroczny, cichy, daleko od wszystkich, zapłakany, pusty, sam.
|
|
 |
|
Ile razy muszę mówić Ci,
powtarzać to samo,
nie musimy się kłócić przecież czasu mamy mało
|
|
 |
|
Ile razy muszę mówić Ci powtarzać to samo,
kocham tylko Ciebie, kocham Twój umysł i ciało
|
|
 |
|
Mówię Ci, co chcesz usłyszeć. I mówię to dla Ciebie.
|
|
 |
|
Podobno lubisz prawdę? Jak lubisz to czemu zawsze ryczysz kiedy Ci ją wygarnę?
|
|
 |
|
To wraca gdy budzę się z kacem patrząc na blizny.
|
|
 |
|
Musisz mi pomóc dziś, teraz, już. Bo jutra może nie być.
|
|
 |
|
Ból jest złym doradcą. Strach przed bólem też.
|
|
 |
|
Potem, przez następne miesiące wydawało mi się, że żyję za karę. Nienawidziłam poranków. Przypominały mi, że noc ma swój koniec i trzeba znowu radzić sobie z myślami.
|
|
 |
|
Dla niektórych kłamstwo, to już nie wiem, sposób życia.
|
|
 |
|
Masz moją gwarancję, że miarą wygranych jest uśmiech przez łzy.
|
|
|
|