 |
|
Jesteś wolny, ale wolność to nie zawsze brak bólu, czasem brak bólu ciągnie nas w dół do ogółu.
|
|
 |
|
Mijam ludzi, na ich twarzach tylko smutek i nie chce być jednym z tych, co prócz wódki mają już wszystko w dupie.
|
|
 |
|
Mam kilka powodów dla których jeszcze tu jestem i mam kilka powodów przez które mijam się z sensem.
|
|
 |
|
Burza na morzu marzeń, wielu za burtą. Jeśli dasz dupy świat obejdzie się z tobą jak z kurwą.
|
|
 |
|
Nikt nie mówił, ze do celu będę szedł prosto, do niektórych marzeń trzeba dorosnąć.
|
|
 |
|
I należysz do mnie, choć to nie kwestia posiadania i czujemy się bezpiecznie jakby cały świat był dla nas.
|
|
 |
|
Lepiej żyć tym co masz, grać najniższą stawką niż oparty o samotność bujać się nad przepaścią.
|
|
 |
|
Czekamy na coś bezustannie, gdy nie jasne są szczegóły serce mówi wyraźnie, to rozum czasem jest głupi.
|
|
 |
|
Tęsknie za Tobą w każdej minucie mojego życia, ale teraz jest trochę lżej. Ból ciągle jest we mnie, ale już nie pali jak wcześniej. Potrafię znów się uśmiechać, wiesz? I wystarczyło tylko tyle, że chociaż na chwilę wróciłeś do mojego życia. Wystarczyło kilka słów i to, że poczułam się jak dawniej. Potrafisz mnie zaczarować nawet wtedy kiedy cierpię przez Twoje wcześniejsze decyzje. Boże, tak bardzo Cię kocham, widzisz to? Jesteś najważniejszy i chcę żebyś był tu ciągle i ciągle. Zajmij się mną, tak bardzo chce czuć Twoją obecność. Niczego się nie bój. Nauczymy się od nowa siebie, swoich spojrzeń, dotyków, pocałunków i wszystkich uczuć. Odbudujemy nasz zrujnowany świat. Zapomnimy o tym co było. Powiedz, że też tego chcesz. Wróć na zawsze. / napisana
|
|
 |
|
Ja potrzebuję miłości. Wiesz, że moje życie nie jest kolorowe, uśmiech, który widujesz jest tylko pozorny, a śmiech często udawany. Znasz moje problemy. Silny fizycznie, lecz w środku panuje totalny chaos. Obiecałaś, że zaopiekujesz się tym poharatanym sercem. Yhym, ale to tylko słowa, a ja wciąż czekam na czyny.
|
|
 |
|
Było tak pięknie, dzień zaczynaliśmy od słodkich rozmów, myśli o Tobie wędrowały po mojej głowie przez cały dzień. Pragnęliśmy siebie w każdej wolnej chwili. Jedyne, co nas mogło ograniczyć to czas, który i tak najczęściej ignorowaliśmy leżąc razem w łóżku do samego rana, abyśmy znowu wstali niewyspani, ale mimo wszystko szczęśliwi. Bo przecież byłaś obok mnie, ja obok Ciebie i to wszystko, czego potrzebowałem. Dziś? Za dużo się nie zmieniło, nadal jesteś całym moim światem, lecz wydaje mi się, że już bez wzajemności.
|
|
|
|