 |
|
Szukam w życiu odrobiny magii, szczegółów drobnych jak kwiaty konwalii, tak dla równowagi by tą szarość dnia zdławić, szukam wciąż tej kropki nad i wierzę, że gdy już ją znajdę wszystko się poprawi, chciałbym w końcu uśmiech swój zobaczyć, po prostu żyć
|
|
 |
|
To wszystko przeminęło, nie chcę więcej powracać do tego, skasowałem z pamięci Twe dzieło, napisane było kredą
|
|
 |
|
ile trafiony hiacynt uniesie w stanie rozpaczy?
|
|
 |
|
Na pewno znasz takie noce, ten destrukcyjny moment, w którym każda myśl waży grubo ponad tonę i czy tego chcesz, czy nie jesteśmy tacy sami, Ziomek
|
|
 |
|
tak wiele jest rzeczy, po które wciąż wyciągam ręce i powoli brnę przed siebie zbierając ciągle więcej, jedna chwila może dać mi szybko szczęście, ale może też w sekundę zabrać to, co najcenniejsze
|
|
 |
|
gdy Bóg jest Twoim ochroniarzem to oszukasz diabła, więc po ulicach chodzę jak nieśmiertelny, jak miasto, semper fidelis- zawsze wierny
|
|
 |
|
ból plus sny na jawie- dziwna kombinacja
|
|
 |
|
liczysz na moje błędy? ostatni będą dziś pierwsi, to czas potęgi, historie piszą zwycięzcy, arrivederci
|
|
 |
|
dziś przytulę Cię tylko po to by zaraz odejść, te uczucia nietrwałe i dlatego tak cenne, tylko szkoda, że nasze serca nie są wymienne ; )
|
|
 |
|
tu masz szczerze, wali mnie to kogo dymasz, nie chcę dłużej Cię znać, kumasz? przebaczyłem Ci, a teraz wymarsz
|
|
 |
|
dla nas jesteś po prostu tylko zwykłym skurwysynem; )
|
|
|
|