 |
|
Uścisnęliśmy sobie dłonie, przytuliliśmy na pożegnanie i odwróciliśmy na pięcie, każde w swoją stronę. Dwa różne pociągi, przeciwległe krańce świata. Musieliśmy przejechać połowę trasy, aby uświadomić sobie, że oto zamieniliśmy się sercami i ciężko oddychać bez tego mojego. Zaczęłam się dusić, łzy leciały ciurkiem i miałam wrażenie, że pruję się jak stara zabawka, bo oto ktoś ciągnie za moje żyły, które nie chcą krwi nie przesiąkniętej Tobą. Wiesz co było najgorsze? Nie zatrzymam pociągu, za późno. Jasne, mogę wrócić, ale za jakiś czas. Ciągle odkładamy tą miłość na potem./esperer
|
|
 |
|
Możemy odkładać to na potem. Możemy być z kimś innym, budzić się obok nieznanych ramion i codziennie wmawiać sobie, że to coś znaczy. Jasne, że świat rozłoży nam tą miłość na raty. Będziemy kochać się po trochę, ale ostatecznie przed tym nie uciekniemy, przecież wiesz. /esperer
|
|
 |
|
Ja po prostu wolę wiedzieć kiedy żegnam się na zawsze, a kiedy na chwilę./esperer
|
|
 |
|
Gdy ja się zakocham, piję wino i oglądam okruchy swojego dnia. | me.
|
|
 |
|
'Gdzieś pomiędzy oddechami na Ciebie czekam.'
|
|
 |
|
'Chcę być tam, gdzie Ty. Tam, gdzie niebo lekko dotyka wody.' < 3
|
|
 |
|
Już nigdy nie powiesz, jak bardzo mnie kochałeś. Nie zdążysz, bo z nami koniec. Czuję to gdzieś w głębi, nieodwracalnie zgadzam się z tym. Wybacz, przegrałeś. | me.
|
|
 |
|
kiedyś odejdziesz, nas już nie będzie, siebie nie znajdziesz też.
|
|
 |
|
Uczuciami bawisz się jak dziecko klockami- budujesz i niszczysz. :(
|
|
 |
|
Mam chyba w mózgu larwy, bo ciągle słyszę szepty.
Mówią, że ludzie są szpetni, a cały świat to śmietnik.
|
|
 |
|
Złapać ostatni oddech przed snem, zamknąć oczy i poczuć obok Ciebie
|
|
 |
|
brak jakiego kol-wiek znaku życia, Znów, po raz kolejny unosimy się dumą, w oczach mając łzy, a w sercu ból pomieszany z nutką obojętności i egoizmu.
|
|
|
|