 |
|
Wszystko jedno czy masz przed sobą sto lat, rok, tydzień. Zawsze masz przed sobą wszystko.
|
|
 |
|
Chciałam jeszcze choć raz spojrzeć w jego źrenice, ale zamiast tego znów tylko odbicie łez. | me.
|
|
 |
|
Kamil? Zgubiłam w nim serce, nim Ty zgubiłeś mleczaki.
|
|
 |
|
Dziś pierdolę wszystko i to nie jest prowo
Chcę tylko iść za rękę z tobą
Będziemy tutaj godnie żyć
Nie liczy się hajs, nie liczy się nic..
|
|
 |
|
Jestem definicją tego, czego Ty nie jesteś.
|
|
 |
|
"Przepraszam", tak jak anioł, niebo sprawiło, że myślałem, że nim jesteś...
|
|
 |
|
Słońce świeci każdego dnia, ale jest daleko stąd
Nad światem, który jest martwy.
|
|
 |
|
Nie dzwoń do mnie, kiedy kolejna panna nawali. Nie pisz, bo Ci smutno, bo samotnie, bo znowu nie masz z kim spać. Mnie już nie ma, rozumiesz? Nie pytaj co u mnie, bo odpowiedź znasz. Nadal mam żal do świata, że pozwolił nam się spotkać, a potem z uśmiechem na ustach odebrał tą znajomość. Nie interesuj się moim życiem, bo sam zrezygnowałeś z bycia jego częścią, a ja? Nie jestem kołem zapasowym, nie dzielę się na pół./esperer
|
|
 |
|
Nie chodzi o to, czego oczekiwałam od innych. Chodzi o to, czego oczekiwałam od Ciebie. Nieważne co słyszałam z tamtych ust, bo przecież dla mnie liczyły się tylko Twoje słowa. Uwierz, inni mogli zawieść, ale to nic, w końcu nie pokładałam w nich żadnych nadziei, ale Ty? Ty nie mogłeś, a to zrobiłeś. Tylko w przypadku Twojego odejścia ogarniało mnie przerażenie i było tak jakbym trochę umarła. Zabawne, że inni pozostali, a to właśnie Ty się pożegnałeś. Szkoda, że nie ma to żadnego znaczenia, bo w głowie tylko te jedne obietnice, te dobrze znane, nie obcych mi ludzi./esperer
|
|
 |
|
Spal moje zdjęcia, usuń z dysku. Tego sercowego też./esperer
|
|
 |
|
Mnie już nie ma. Spóźniłeś się. Czas nie stoi w miejscu, pamiętaj. / mlejsi
|
|
 |
|
zastrzeliłem się październikiem w łeb.
|
|
|
|