 |
Zrozumiałam, że nie chcę streszczać się zaledwie w jednej kwestii. Nie chcę każdego, nowego dnia szukać sobie miejsca we własnym życiu, czy też wciąż na nowo układać jego podstawy. Dziś, jedyne czego chcę to pozbyć się z pamięci tamtych dni, wspomnień i słów w nich zapisanych. Chcę pozbyć się z podświadomości tej myśli, że już nigdy nie będzie tak jak wcześniej, że nigdy nie będzie tak dobrze. Serca nie oszukam, nie podmienię uczuć pozbywając się przy okazji bólu, ale dziś wiem, że to co mogę zrobić, to wyłącznie je zmienić. Mogę, naprawdę mogę. Wystarczy, że chłodne miejsce wypełnię nowymi, tym razem prawie idealnymi i tak doskonałymi jak nigdy, o które przede wszystkim nie będę się bać. Uczuciami, które dla mnie będą jakby podporą szczęścia, którymi bez przeszkód, po prostu będę mogła oddychać. / Endoftime.
|
|
 |
Po prostu bądź tak od zawsze, na zawsze
|
|
 |
Dla mnie każdy argument jest dobry żeby Cię mieć
|
|
 |
Uwielbiam Twój zapach. Uwielbiam siadać Ci na kolanach i patrzeć w Twoje oczy.
Uwielbiam w jaki sposób mówisz mi że mnie kochasz.
Uwielbiam kiedy tak słodko mnie całujesz kiedy się gniewam.
Uwielbiam Ciebie całego
|
|
 |
nie mów mi, co jest słuszne,
Wystarczająco długo nad tym myślę, zanim usnę.
|
|
 |
Chciałabym mieć Cię na własność.
Być z Tobą zawsze i wszędzie,
bez względu na konsekwencje..
|
|
 |
Czasem mam ochotę odejść gdzieś dalej. Z boku patrzeć na to jak pęka kolejny fragment życia, i zwyczajnie nie próbować o niego walczyć. Mam ochotę w nocy wyjść z domu, przejść się gdzieś za miasto, gdzieś, gdzie nie będzie mnie dla nikogo, gdzie nie będzie ani światła latarni, ani cienia życia. Przesiedzieć tak całą noc pod gołym niebem, przeliczać gwiazdy a całą resztę odłożyć na drugi plan. Zapomnieć na chwilę. Odbiec od codzienności. Odłączyć się / Endoftime.
|
|
 |
słowa nie oddają tego ile wazy strata,
kocham Cię najmocniej, zaraz wracam.
|
|
 |
Tak odeszliście, to pa kurwa.
Tak zjebałam w chuj spraw, och moja wina.
Tak próbowaliście dobić mnie ostatecznie, no chyba was pojebało.
Tak, zostałam sama, zostałam z niczym, zostałam bez serca, och w chuj smutne.
Tak, jebie mnie to, tak, podniosłam się.
|
|
 |
czasami poprostu nie warto.
|
|
 |
Stoi przy mnie tyle osób, a zna mnie prawie nikt.
|
|
|
|