 |
|
Wal wszystko. Pieprz odległość. Leć do mnie szybciutko żeby mnie przytulić.
|
|
 |
|
A kiedyś, jak już nie wytrzymam napisze sobie na czole markerem : cokolwiek chcesz odpierdol się.
|
|
 |
|
musisz przytulić ją tak mocno, że poczujesz łomot łamanych żeber
|
|
 |
|
Co mam powiedzieć mamie, kiedy pyta się co u Ciebie ? Co u jej zięcia? Czemu już nie słyszy rozmów telefonicznych?
|
|
 |
|
za 15 minut w naszym miejscu. przyjdź. muszę Ci powiedziec coś bardzo ważnego.' . przerażona czytałam smsa. ubrałam na siebie swoją ulubioną czarną bluze, wciągłam na nogi adidasy i wybiegłam z bloku. za pare minut byłam już na miejscu. weszłam do ciemnego budynku, w którym przesiadywałam zawsze z ekipą. siedział tam ze spuszczoną głową. 'co jest?' zapytałam ostrym głosem. 'nic.' wyjąkał biorąc głęboki oddech. 'to po cholere mnie tu ściągnąłeś!' wydarłam się i ruszyłam w strone wyjścia. 'zaczekaj ej!' złapał mnie za ramiona. 'no to słucham co masz mi do powiedzenia?' powiedziałam już troche delikatniej. 'zależy mi na tobie.' wybełkotał po czym musnął delikatnie moje wargi. 'alee..' byłam w szoku. 'nie mów nic. proszę.' zamknął moje usta namiętnym pocałunkiem .
|
|
 |
|
Szkoda , że nie chciałeś walczyć o Nas dłużej . Że zrezygnowałeś zbyt szybko ...
|
|
 |
|
Jak długo jeszcze masz zamiar go kochać kretynko ?! - Krzyczała patrząc w lustro .
|
|
 |
|
Za każdym razem, gdy się pokłócimy i później oboje milczymy przez dłuższy czas, zastanawiam się po co to robimy? Przecież oboje doskonale wiemy, że nie możemy bez siebie żyć
|
|
 |
|
I choć teraz się do mnie nie odzywasz to wiem, że nieustannie o mnie myślisz i liczysz na to, że to ja pierwsza przerwę tą ciszę&
|
|
 |
|
gdyby nie było jutra, gdybym nie musiała ponosić konsekwencji, zabiłabym ją. wtedy nie miał byś wyboru, przyznałbyś się, że mnie kochasz, a ona była wymówką, żeby tylko mi pokazać, że Twoje ego nie ucierpiało po dostaniu kosza. ale jutro będzie. Ty nadal z nią. a ja wciąż siedząc na parapecie z kubkiem gorącego kakao wpatrująca się w okno, zastanawiająca się 'co by było, gdyby'.
|
|
 |
|
Nawet " MERCI " nie wyrażą tego , jak bardzo Ci dziękuję , że jesteś.
|
|
 |
|
Nie myślę już o Tobie, ale nadal pamiętam. Nie płaczę za Tobą, ale wciąż gdy wymawiam Twoje imię, przechodzi mnie dreszcz. Nie mam pewności, że żyjesz. Nie mam dowodów na to, że naprawdę mnie kochałeś. Tak naprawdę - nie zostało mi po Tobie już nic. Nawet wspomnienia z czasem zaczęły blaknąć.
|
|
|
|