 |
|
Chciałabym z Tobą pójść lecz nie umiem stawiać kroków.
|
|
 |
|
Wypluwam krew otwartą raną w moim sercu.
Nie chce umierać a samotność jest mordercą.
|
|
 |
|
Weź mnie za rękę i zaprowadź na krawędź
I stój tam ze mną, aż się zmęczę i spadnę.
|
|
 |
|
Czuję jak dym z papierosa szczypie mnie w oczy
A żar się jeszcze tli żeby zamienić się w popiół.
|
|
 |
|
I zgaś słonce kiedy wyjdziesz...
|
|
 |
|
życie pisze własne scenariusze, rządzi się własną arytmetyką i nawet księżniczka ma czasem przejebane.
|
|
 |
|
A tu kurwa uczucia wzniosłe miały ponoć się pojawić, z nóg zwalić, mury zburzyć.
|
|
 |
|
I można było nieść na głowie słońce i nikt nie pokazywał palcami.
|
|
 |
|
Pomówmy o tym dziś bo kiedy Cię zabraknie nie chce 3 lata pić...
|
|
 |
|
Limitem są chmury nad nami.
|
|
 |
|
Więc zamiast kłamcą jestem tylko suką.
|
|
 |
|
Właśnie straciłam resztki szacunku, jaki miałam jeszcze dla miłości.
|
|
|
|