 |
|
'I ciągle myślisz - kocha, nie kocha
Upychając towar po zatokach..'
|
|
 |
|
"Po raz kolejny Twoje piekne rumieńce dziś pokocham,
Kiedy tu wrocisz z pracy w koszuli, ciemnej sukience i pończochach."
|
|
 |
|
CZ.1. Nie pamiętam za bardzo swoich początków tutaj, nie pamiętam co myślałam zakładając ten profil, nie wiem też dlaczego przybrałam nazwę 'napisana', ale jestem pewna, że nie sądziłam, iż moblo będzie dla mnie takie ważne. Dzisiaj mijają trzy lata od pierwszego zalogowania. Ciężko mi uwierzyć, że ten czas minął tak szybko i tak wiele się zmieniło od 2010 roku. Jestem niezmiernie zadowolona, że miałam okazję tutaj trafić i wylewać swoje emocje, uczucia i wspomnienia. Zostawiłam tutaj duży kawałek siebie, bo każdy wpis był przesycony moją osobą. Nie spodziewałam się, że jedna strona internetowa może tak wpłynąć na czyjeś życie. Poznałam tutaj kilka świetnych osób, które śmiało mogę nazwać swoimi przyjaciółmi. Również dzięki opisywaniu tutaj swoich przeżyć mogłam uwolnić się od negatywnych uczuć jakie siedziały we mnie, a także podzielić się swoim szczęściem z innymi. Pisanie niesamowicie mi pomogło w ciężkich chwilach, których ostatnio było bardzo wiele.
|
|
 |
|
CZ.2. Cieszę się bardzo, że tutaj jestem i mam nadzieję, że zostanę jeszcze na długo. Może i moblo nie jest takie jak kiedyś, ale najważniejsze, że dalej możemy tutaj pisać i poznawać kolejnych świetnych ludzi. Dziękuję wszystkim osobom, które tutaj ze mną są, które czytają moje wypociny i na których zawsze mogę liczyć. Każdy pozytywny komentarz skierowany w moją stronę sprawiał, że na sercu robiło się ciepło. Dziękuję również i za to, za każde docenienie. DZIĘKUJĘ MOBLOWICZE ZA WSZYSTKO I MAM NADZIEJĘ, ŻE BĘDZIEMY TUTAJ JESZCZE DŁUGO! / napisana
|
|
 |
|
Kocham Cię, ciągle jeszcze tęsknie za Tobą, ale teraz już widzę, że życie bez Ciebie też może mieć jakiś sens. Wreszcie potrafię się szczerze uśmiechać. Potrafię żyć. Jest dobrze, naprawdę dobrze. / napisana
|
|
 |
|
"nie znałem jej, ale czułem do niej coś dziwnego,
to chyba miłość albo zauroczenie czy coś takiego"
|
|
 |
|
"Ja czasami przy Tobie czuję się jak niemowa,
Bo w słowniku nie ma takich pięknych słów, żeby Cię zdefiniować.."
|
|
 |
|
"Czasem nie wolno odpuścić i stanąć z boku bo w życiu są sprawy dużo ważniejsze, niż spokój"
|
|
 |
|
Ponad chmury, ponad ten syf
Porzuć mury, wszelkie ramy i granice, które mamy
Pieprzyć lęk wysokości, trzeba żyć..
|
|
 |
|
Ej znam to uczucie , brak śliny , suchość w gardle i rozszerzone źrenice . Bierzesz kolejnego bucha , ktoś puszcza Ci kometę . To nie żadna nowość , to raczej standard , to nasze życie .
|
|
 |
|
Pytasz o mój styl bycia? Zacznę od tego że do perfekcji opanowałam sztukę ranienia innych . Potrafię w najmniej oczekiwanym momencie obudzić w sobie tą zimną , wyrachowaną sukę . Umiem niszczyć ludzi psychicznie , jestem jak armagedon . Trudno ogarnąć mój sposób myślenia a tym bardziej ironię czy sarkazm którym posługuje się na okrągło . Oprócz tego przeklinam jestem ordynarna , wredna , bezczelna , chamska , głośna i tak dalej . Ale to nic bo najważniejszym osobom nigdy nie zrobiłam i nie zrobię krzywdy . Możesz być pewna oni są okryci pewnego rodzaju powłoką . Dzięki której się wyciszam
|
|
 |
|
Włóczyłam się z koleżanką po parku . Dochodziła godzina osiemnasta ale właściwie było już ciemno . Kiedy myślałam tylko o tym by trzymać się swojej silnej woli i nie zapalić w trzecim dniu rzucania papierosów ktoś złapał mnie od tyłu , tak że oboje wylądowaliśmy w grubej warstwie śniegu . Obróciłam się i zobaczyłam nieziemsko przystojnego kolesia z magicznym spojrzeniem . ' znowu się spotykamy ' szepnął . Cholernie się zmienił ale dobrze wiedziałam kim jest ,przypomniałam sobie te wszystkie obrazy .Kiedy ja byłam dwunastolatką a on miał zaledwie trzynaście lat . Już wtedy ostro imprezował ze starszymi ziomkami a ja ? Ja byłam grzeczna chociaż to z nim wypiłam pierwsze piwo i ruskiego szampana pod mostem . Przypomniałam sobie też kiedy ostatni raz się widzieliśmy . Gdy wywozili go do poprawczaka .Ciągle słodko się uśmiechał a ja nie potrafiłam nic powiedzieć , tylko to serca jakoś tak dziwnie biło , jakby odzyskało coś przejebanie ważnego
|
|
|
|