 |
|
wciąż jest jak jest, nie pytaj mnie dlaczego, czy chcesz czy nie wciąż uchodzisz za winnego
|
|
 |
|
nie ma miejsca dla wzruszeń tu los potrafi pisać najcięższe scenariusze
|
|
 |
|
na tych osiedlach wśród bólu i cierpienia zaciskasz pięści bo wiele masz do stracenia=]
|
|
 |
|
tu sam sobie nie ufasz, a co dopiero komuś
|
|
 |
|
musisz być czujny bo możesz się pożegnać z tym całym pierdolonym życiem na tych osiedlach
|
|
 |
|
łatwe dziewczyny za towar biorą w usta, marzą o nowych butach, sylikonowych biustach, firmowych bluzkach i błyszczących kolczykach, jak ziomuś nie masz hajsu nawet nie po dotykasz
|
|
 |
|
nie jeden na tych blokach zna nie przestane noce
|
|
 |
|
do ilu bramek grasz? no powiedz mi do chuja, Bóg już dawno zdecydował, wciąż żyję i oddycham i nie ma granic mój szacunek, którym darzę PiHa
|
|
 |
|
wciąż pamiętam o zasadach, układach i regułach. już nie jeden się pogrążył, wbił sobie samobója
|
|
 |
|
ciągle szczerze, dosadnie a ty znowu bezradny,włączasz start i już wiesz że to ta chwila prawdy
|
|
 |
|
co ty możesz o mnie wiedzieć? pieprzę twoje zdanie. nie ma sprawy mogę pierwszy podnieść i rzucić kamień
|
|
 |
|
bardzo przykro mi lecz lądujecie w przedział zapomnienia
|
|
|
|