 |
|
Miasto jest pełne jadowitych żmij i węży
Poznasz źródło leku, wtedy go zwyciężysz
|
|
 |
|
Nie zadawaj pytań, jak nie chcesz słyszeć kłamstw
|
|
 |
|
Dam radę, chociaż to scenariusz jeden z gorszych
|
|
 |
|
Chociaż bida czasem piszczy
twarze dumne, cieżko tu żyć ale szkoda umrzeć
|
|
 |
|
niepewność dzień w dzień, wzdłuż ściany w tą i z powrotem
|
|
 |
|
To słodka tajemnica mojego istnienia
Niebezpieczna dla mnie i dla otoczenia
To piętno Kaina, które czuję w lewym ręku
Ślad nienarodzonego brata, fetus in fetu
|
|
 |
|
Witaj w świecie, gdzie wyrażenie 'żal mi cię' zamiast współczucia oznacza drwinę, a słowo 'jebany' to nie obelga, a raczej komplement.
|
|
 |
|
i chcę każdego dnia budzić się, ze świadomością, że to wszystko nadal ma sens, że ma szansę przetrwać, pomimo stawianym na każdym kroku przeciwnościom, że my możemy istnieć, wciąż będąc obok siebie. / endoftime.
|
|
 |
|
jesteś bardziej pojebany niż stylista Lady Gagi .xD
|
|
 |
|
- nie rób ze Mnie idioty. - nie muszę, sam sobie świetnie dajesz radę.
|
|
 |
|
pamiętasz? bez jakichkolwiek 'zawsze na zawsze', mieliśmy być ważniejsi od słów, być tylko dla siebie, przeciw wszystkiemu. / endoftime.
|
|
 |
|
i nie jest dobrze, i być może już nigdy nie będzie, ale kogo to obchodzi? kolejna łza spływa na linijki wersów, ból rozrywanych żeber przelewam na kartki, to boli kurwa i z każdym kolejnym dniem, coraz silniej zabija, zrozum. / endoftime.
|
|
|
|