 |
chodzi o to, by od siebie nie upaść za daleko, kiedy długo drugie nie widzi pierwszego
|
|
 |
mam unieść więcej niż mogę, mam unieść więcej niż ktokolwiek mógł, tu teraz nic nie jest moje, usta szukają tylko Twoich ust i nie znajdują nic…
|
|
 |
nie pytaj czemu znowu nie odbieram, czemu snów znowu nie mam, weź mnie puść, bo umieram, nie chcę już żyć jak teraz, chcę zapomnieć, bo nie rozumiem słów, którymi mówisz do mnie, ponoć mam serce z kamienia, WSPANIALE, lepiej by bylo gdybym nie miał go wcale
|
|
 |
jestem jak samotne drzewo na środku podwórka, wydaje słodkie owoce tylko wtedy, kiedy impuls mam
|
|
 |
życie tutaj to komedio-dramat, innego nie znam, mamy czerwone oczy, brudne ręce i serca
|
|
 |
myślę pozytywnie, nic mnie nie wkurwi dzisiaj, idę, po prostu idę, spacer to dobry zwyczaj, wdech i kurwa wydech, i do dziesięciu zliczam, tlen rzekomo uspokaja, więc się nim upajam, śmiech to zdrowie, więc chodzę z uśmiechem na mordzie jak pajac :)))
|
|
 |
rośnie nadzieja, nie mam nic do powiedzenia, chciałabym to poczuć, dotyk przeznaczenia, jeszcze nie teraz, ale zobaczysz mnie z bliska, w końcu ta miłość, nie może być platoniczna:))))))))))))
|
|
 |
"twoje oczy, to ratunek, przepraszam, że tak wolno, ale inaczej, nie umiem" !!!!!
|
|
 |
chciałam zrobić coś, ale nie wiedziałem jak, ciągle gryzło sumienie, mówiło: "ej, weź ogarnij"
|
|
 |
nie wiem czy to ja, czy świat zwariował, bo mimo upływu czasu nadal wierzę w jej słowa.
|
|
 |
wiesz, zawdzięczam Ci naprawdę wiele, bo pomogłaś mi, choć częściej Cię widziałem, jak miewałem gorsze dni
|
|
 |
pamiętasz, mówiłem ci że nie mam nic, jakie nic? mam ciebie główny powód by żyć
|
|
|
|