 |
|
Lubiła prowokować intelektualnie. Od tego się zaczęło. Od słownych gier. Aluzyjek przemycanych zgrabnie w wypowiedziach. Lubię ten rodzaj igrania, to dotykanie siebie przez słowa...
|
|
 |
|
"Wiesz ile razy chciałam się poddać? Chciałam się poddać każdego dnia kiedy nie miałam sił wstać z łóżka. Kiedy budzik dzwonił po raz piąty, a ja dalej leżałam w łóżku ze wzrokiem tępo wbitym w sufit. Czułam wtedy, że moje siły się skończyły, że nie dam rady kolejny dzień utwierdzać wszystkich w przekonaniu, że jestem szczęśliwa, a moje cierpienie od dawna jest schowane gdzieś tam głęboko. Miałam dosyć otaczającej mnie rzeczywistości i chciałam dać sobie spokój. Myślałam, że już za wiele, że za długo nie mogę dojść do siebie. Ale wiesz co nie pozwalało mi się poddać? Wiesz co sprawiało, że jednak wstawałam z tego pieprzonego łóżka i dalej udawałam szczęśliwą? Ty. Tak, Ty. Mimo tego, że przez Ciebie wylądowałam w tym dołku, że przez Ciebie cierpiałam, Ty byłeś powodem dla którego mówiłam sobie 'jeszcze dziś powalczę'. To ta świadomość, że przecież jeszcze kiedyś możemy się spotkać, że jeszcze zobaczę Twój uśmiech dodawała mi siły.Właśnie dlatego nie mogłam zrezygnować z życia."\napisana
|
|
 |
|
say something, i'm giving up on you.
|
|
 |
|
najgorzej jest wtedy, kiedy spotykasz właściwą osobę dla siebie, ale okazuje się, że Ty nie jesteś właściwą dla niej.
|
|
 |
|
myślałam, że będzie o mnie walczył, że nie będzie chciał mnie stracić, łudziłam się, że wybierze mnie, zamiast ją.
|
|
 |
|
im dłużej panuje cisza tym trudniej ją przerwać.
|
|
 |
|
nie ma nic bardziej niesprawiedliwego niż nieodwzajemniona tęsknota. to nawet gorsze niż nieodwzajemniona miłość.
|
|
 |
|
nikt nam nie powiedział kiedy mamy się pożegnać.
|
|
 |
|
Zupełnie jakby ktoś zaczął spełniać moje życzenia ...
|
|
 |
|
wyłączyłam emocje, uczucia, od dzisiaj jestem kimś kogo nie da się już zranić.
|
|
 |
|
On jeszcze przed chwilą tu był. Jeszcze kilka sekund temu obiecywał, że nigdy Cię nie opuści - i nagle, pyk, nie ma go, zniknął. I co? I trochę Ci smutno. Nawet bardziej niż trochę, i w sumie nie do końca dlatego, że już go nie ma - bardziej dlatego, że byłaś tak głupia i mu zaufałaś. / veriolla
|
|
|
|