 |
|
Cz.2 Chciałam tak bardzo się do Niego przytulić. Jeszcze bardziej tego pragnęłam, gdy widziałam jak On się stresował. Było ciężko. Oboje chcieliśmy się zobaczyć, ale mieliśmy świadomość, że być może nie jest to najlepszy pomysł. Nie wiem na ile mieliśmy rację, ale pomimo ogromnego smutku, jestem z nas dumna. Jestem z siebie dumna, że dałam radę. Tym bardziej z Niego dumna, że przełamał tak wiele swoich obaw dla mnie. Szanując mnie i moje zasady, udowodnił, że nie byłam dla Niego zabawką, że jednak coś znaczyłam, tylko, że sam się pogubił. Wiem, że już nie ma szans dla nas, ale mimo wszystko dziękuję Bogu, że mogliśmy spędzić ze sobą trochę czasu, że mogłam dowiedzieć się, że u niego wszystko dobrze i że pomimo tego co się stało, umiemy ze sobą rozmawiać, że staramy się to robić. / he.is.my.hope
|
|
 |
|
cz.1 Mój telefon znowu przez cały dzień wydawał znajomy niegdyś sygnał.Moje oczy doczekały się ponownie jego widoku. Moje serce Jego obecności. Moje drzwi jego postury w nich. Znowu oba kubki wypełnione były gorącą herbatą. Przyjechał. Nigdy nie myślałam, że jeden dzień może przynieść tyle zdarzeń. Nie spodziewałam się, że On sam z siebie, zechce przyjechać tylko po to, aby ze mną porozmawiać i spędzić trochę czasu. Do tej pory nawet jeśli się odzywał, walczył żebym była na jego zasadach. Nie wyobrażał sobie naszego spotkania bez okazywania sobie czułości. Wczoraj pokonał samego siebie, pokonał ogromny strach przed pojawieniem się w moim domu, martwił się o mnie czy pierwsze bliższe spotkanie po naszym rozstaniu, nie sprawi, że znowu będę czuć się gorzej i obiecał, że szanuje mnie i zaakceptuje moje zasady. Było miło, ale całkiem inaczej niż dawniej. To spotkanie nas oboje dużo kosztowało. Siedzieliśmy naprzeciwko siebie i czasem żałowałam, że mam swoje zasady.
|
|
 |
|
"I fakt- masz wady. Ale przytulasz najlepiej na świecie."
|
|
 |
|
CZ.1. Myślami wracasz do tych pierwszych wspólnych chwil. Zastanawiasz się jak to w ogóle się stało, że wpadłaś na niego zupełnie przypadkiem, a wystarczyło tylko, że spojrzałaś w jego oczy i już byłaś pewna, że to na niego czekałaś całe życie. Pamiętasz jak czułaś tą euforię i nie mogłaś doczekać się każdego kolejnego spotkania, aby móc go poznać jak najlepiej? Każda chwila z nim była jak odkrywanie tego co nieznane, jak wyprawa do gwiazd. Wiem to, wiem, że dawał Ci ogrom szczęścia i czasem myślałaś, że zachowujesz się jak głupia małolata, która dorwała pierwszego chłopaka, ale Ty po prostu się zakochałaś. Z nim wszystko było wyjątkowe, kochałaś go do szaleństwa. Mogłaś zrobić dla niego wszystko. Był najważniejszy, jedyny. Przeszliście razem wiele i zawsze pamiętaliście o obietnicy, że chcecie trwać ze sobą niezależnie od sytuacji. Jednak coś się zaczęło psuć. Znam to kurewskie uczucie gdy chcesz ratować związek, ale nie dajesz rady.
|
|
 |
|
CZ.2. W końcu rozpadacie się. Tęsknisz za nim, za tym co było, chcesz odzyskać to co najpiękniejsze tkwiło w Was, ale on się poddaje. Czujesz, że już zapomniał o Waszych początkach, o całym związku. Zapomniał jaka niesamowitość otaczała każdy Wasz wspólny dzień. A Ty pamiętasz wszystko i to tak doskonale, że potrafisz odtworzyć najdrobniejszy szczegół. I wiesz, ja rozumiem Cię doskonale i chciałabym Ci pomóc, ale nie ma uniwersalnego leku. Mogę tylko Ci powiedzieć, że wraz z upływającym czasem nauczysz się żyć w rzeczywistości jaka Cię zastała, że poradzisz sobie, bo w końcu nadejdzie chwila kiedy poczujesz się lepiej. Teraz pewnie siedzisz sama w swoim pokoju, zapłakana, z milionem pytań oraz z najpiękniejszymi wspomnieniami i zastanawiasz się, co złego zrobiłaś, że nie masz szansy na szczęście. Ale poradzisz sobie z tym wszystkim, wierzę w to. Jeszcze niedawno sama przez to wszystko przechodziłam, a dziś jest o wiele łatwiej. Czas pomaga oswoić się z cierpieniem. / napisana
|
|
 |
|
Zapamiętaj moje oczy z tą iskrą, pasją i czułością. Zapamiętaj je i śnij o nich zawsze. Zapamiętaj to, co jest w nich najpiękniejsze. Zapamiętaj, co widzisz w ich pasjonującej Cię głębi. Zapamiętaj to, czemu tak bardzo uwielbiasz w nie patrzeć. Zapamiętaj, że to będą pierwsze i ostatnie oczy, które dadzą Ci miłość. Zapamiętaj to na wieczność. Po prostu zapamiętaj.
|
|
 |
|
'' Tylko miłość nadaje wszystkiemu wartość ''
|
|
 |
|
Każdy świt kradnie całą nocną odwagę. / he.is.my.hope
|
|
 |
|
Milczymy, czekamy, jakbyśmy mieli przed sobą jeszcze jedno życie. Ale nie mamy. Czas coś zrobić, zmienić. Napisać, zadzwonić, powiedzieć, albo ostatecznie się pożegnać. Czas coś zdecydować- choćby po to, że musisz wiedzieć czy walczysz dalej, czy się żegnasz. Czekanie Cię zabije, a niepodjęcie żadnej decyzji jest najdotkliwszym cierpieniem na jakie możesz się zgodzić. Już czas. Decyduj. / he.is.my.hope
|
|
 |
|
Zastanawiam się czy dobrze robimy odpuszczając,przestając w pewnym momencie walczyć o to co jest dla nas ważne,co nadaje sens naszemu życiu.Zastanawiam się czy jest pewna granica,której nie powinno się przekroczyć w tej walce. Kiedy powiedzieć ' stop ' ? Kiedy należy przestać? Kiedy to o co walczymy traci sens? Pytanie czy kiedykolwiek traci,skoro dla nas to wciąż jest tak samo ważne,bez względu na wszelkie przeciwności i znaki,że czas już odpuścić.Czy w ogóle mamy prawo odpuścić, sami zabić to co kochamy? Przecież jesteśmy wojownikami, to w naszych sercach znajduje się cały ten sens. Dopóki coś jest dla nas ważne, znajdziemy go tam. On jest tam zawsze, bez względu na to, że w oczach innych cała ta walka jest już przegrana.Należy się zastanowić, czy w momencie, kiedy z rożnych powodów ostatecznie zrezygnujemy z tego co kochamy,nie stracimy całkowicie sensu życia? Powinniśmy być wojownikami, nie mordercami.Walczyć do końca, nawet wtedy, gdy już brak nadziei na zwycięstwo./ he.is.my.hope
|
|
 |
|
To nie jest jesień bez Ciebie. / he.is.my.hope
|
|
 |
|
Chaos, mętlik i wieczorne tęsknoty.Kubek gorącej herbaty w dłoniach. Muzyka w tle. I Ty w sercu./ he.is.my.hope
|
|
|
|